Background Image
logo ZHPlogo ZHP Warszawa Zoliborzlogo ZHP Warszawa Zoliborz
Wyjazd do "Perkoza" 3-5 listopada 2017r.All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Podobnie jak rok temu, również w tym roku Krąg Instruktorski „Koniczyna” przy Środowisku 254 WDHiGZ wyjechał na weekendowe podsumowanie Akcji Letniej 2017 i wspólne planowanie kolejnego roku działania. W wyjeździe oprócz instruktorów i przyjaciół Kręgu wzięli udział zastępowi oraz zaproszeni przez nich harcerze z drużyn „Matecznik” i „Knieja”, a także większość przybocznych z naszego środowiska.

W czasie obrad starszyzny młodsi mieli możliwość wziąć udział w zorganizowanych dla nich przez Krąg różnorodnych zajęciach świetlicowych i terenowych w okolicy Ośrodka Szkoleniowego-Wypoczynkowego ZHP „Perkoz”, w którym nocowaliśmy. Było terenoznawstwo, było ratownictwo, był geocaching.

„Perkoz” to ośrodek położony nad malowniczym jeziorem Pluszne, w lesie niedaleko Olsztynka. Pogoda nam dopisała, humory również i wszyscy dobrze wspominamy wyjazdowy czas. Omówiliśmy zakończony obóz, zapisaliśmy wnioski (np. na następny obóz uczestnicy nie zabierają telefonów komórkowych, za to zastępy dostaną na wyjścia radiotelefony a wszyscy będą pisać listy, to straszne ;-) ), zaplanowaliśmy pracę środowiska aż do wakacji, przegadaliśmy sprawy finansowe, kwatermistrzowskie, kwestie promocji i współpracy. Mamy też już jeden zwariowany pomysł na następną jesień.

Zapraszamy do zapoznania się ze wspomnieniami uczestników.

Co mi się podobało w Perkozie? Samo miejsce na półwyspie pośród lasu, gdzie z trzech stron otacza cię piękne jezioro zapiera dech w piersiach. To miejsce jest wprost idealne, żeby przyjechać w weekend i odpocząć od natłoku różnych spraw. Podobała mi się również miła atmosfera panująca między uczestnikami wyjazdu.

Piotr

Uważam, że inicjatywa wyjazdu to był świetny pomysł. Dobór form w odpowiednich proporcjach, znakomita atmosfera i urokliwe miejsce.

Grzesiek

Bardzo urokliwe miejsce i miła obsługa. Moim zdaniem duże podziękowania należą się naszym przyjaciołom, którzy prowadzili zajęcia dla harcerzy, przez co kadra 254-tych mogła skupić się na obradach o środowisku. Największe brawa dla pwd. Zosi Gudaszewskiej, która wybierała ośrodek, atrakcje i organizowała wyjazd.

Janek

Pobyt wypełniony był pracą i zabawą. Znaleźliśmy też czas na wspomnienia. Przy sobotnim kominku wspominaliśmy autorytety harcerskie, których nie ma już wśród nas. Młodzi harcerze korzystali z pięknej pogody i ślicznej okolicy uczestnicząc w grze terenowej.

Wszystkim czas umilała mała Łucja do której stała kolejka cioć, wujków i babć.

Dziękujemy za mile spędzony czas.

Iza i Wojtek

Na wycieczce do „Perkoza” podobały mi się zajęcia w terenie. Podobał mi się czas spędzony na nauce wyznaczania azymutów, co przydało się przy geocachingu. Fajna była też wycieczka na zamek w Nidzicy i ciekawe opowieści pana przewodnika. Jedną z rzeczy, które podobały mi się najbardziej, było doskonałe położenie ośrodka - nad samym jeziorem - oraz świeże powietrze i piękna pogoda. Nie zabrakło nam wolnego czasu na odpoczynek.

Będę bardzo miło wspominał ten wyjazd, zwłaszcza jego uczestników i prowadzących zajęcia.

Tomek

Podobały mi się zajęcia w terenie i w Ośrodku, zwłaszcza podchody. Mieliśmy też okazję bliżej się poznać w czasie wolnym, porozmawiać z innymi harcerzami.

Wyjazd był dobrze zaplanowany, kadra była fajna i przepyszne były jagodzianki.

Ania

Wyjazd do Perkoza, tak jak zeszłoroczny do Załęcza, uważam za naprawdę udany. Najbardziej podobała mi się gra związana z geocachingiem. Mogę także ogłosić, że jagodzianki z Olsztynka są najlepszymi jakie kiedykolwiek jadłam. Szkoda, że z powodu dużej ilości zabranej na wyjazd nauki nie miałam możliwości uczestniczyć we wszystkich zajęciach.

Zosia

Wyjazd był fantastyczny. Mieliśmy dużo czasu dla siebie, były także gry terenowe i zajęcia z pierwszej pomocy. Najbardziej podobała mi się wycieczka do zamku w Nidzicy - najlepsza była sala tortur! Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie podobny wyjazd.

Hanka

Wyjazd bardzo mi się podobał. Najfajniejsza była wycieczka do Nidzicy i zwiedzanie, zajęcia były pouczające a obiady pyszne. Super spędzony czas z nowo poznanymi ludźmi.

Oliwia

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

17-11-2017 13:49

Obozowe wspomnieniaAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Czuj! i Czuwaj!

Nowy rok harcerski rozpoczął się na dobre Harcerskim Startem 2017 oraz Galą z okazji 60 – lecia Hufca Warszawa-Żoliborz, które miały miejsce w sobotę, 7 października. Pierwsze zbiórki zuchowe i harcerskie już za nami, natomiast smak wakacji jeszcze pozostaje! Aby przez chwilę poczuć zapach lasu i powspominać nasze letnie przygody zapraszam do zapoznania się z podsumowaniem tegorocznego obozu środowiska 254 oraz jego przyjaciół przygotowanym przez druhnę Joannę Siatecką (zamieszczonym poniżej).

Miłej lektury!

pwd. Zofia Gudaszewska

Druhny, druhowie, zuchy i rodzice!

Nowy rok szkolny 2017/2018 ruszył już pełną parą, część drużyn ma już za sobą pierwsze zbiórki, a wypadałoby jeszcze podsumować nasz tegoroczny obóz!

W tym roku spędziliśmy razem niezapomniany czas nad Jeziorem Białym w Samociążku wraz z naszymi przyjaciółmi z 121 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej „Feniks” i 53 Drużyny Harcerskiej Nieprzetartego Szlaku „Po Horyzont”. Na pewno był to miesiąc pełen dobrej zabawy, nauki nowych umiejętności i wyzwań stawianych przed nami każdego dnia. Każdy z nas wrócił do domu nie tylko z plecakiem pełnym brudnych, mokrych ubrań, czy nowym zestawem siniaków, ale też głową pełną piosenek i pomysłów oraz chęci do dalszej harcerskiej działalności.

Przez cały obóz zuchy i harcerze zdobywali nowe sprawności, stopnie i wiele innych. W każdej drużynie ciągle coś się działo i nigdy nie było nudno.

Drużyny „Matecznik”, „Knieja” oraz „Feniks” połączyły w tym roku siły, wcielając się w chłopów. W trakcie trwania obozu harcerze poznawali zarówno trudy, jak i uroki wiejskiego życia.

W nieco bardziej zamierzchłe czasy przenieśli się członkowie drużyny „Po Horyzont”. Zamieszkali oni bowiem w piastowskim grodzie, który oczywiście, jak na prawdziwych Piastów przystało, wybudowali własnymi rękami.

Jeszcze dalej w przeszłość wybrała się gromada „Leśnych Duszków”. W ciągu kolonii zuchy udały się aż do prehistorii, podążały śladami swoich przodków – Duszkiniowców – i dowiadywały się jak wyglądało życie na Ziemi tysiące lat temu.

Gromada „Dębowa Brać” ruszyła na pomoc plemieniu hawajskiemu, które wysłało ich na trudną, choć fascynującą misję. Płynąc na Hawaje, odwiedzili wiele różnych krajów i dowiedzieli się dużo o ich kulturze. Nie zabrakło też miejsca na fantastyczny taniec hula! :)

Wszystkie drużyny i gromady miały szansę na wspólną zabawę i rywalizację podczas Olimpiady i Festiwalu obozowego „Gwiazdogranie”. Zarówno zuchy, jak i harcerze wykazali się licznymi talentami. Znaleźli się wśród nich wspaniali sportowcy, muzycy i aktorzy.

Nad całym obozem pieczę sprawowało niezastąpione Zgrupowanie, bez którego ten obóz nigdy by się nie udał. Ich motto – „per aspera ad astra”, czyli „przez trudy do gwiazd” – przyświecało nam przez cały wyjazd i myślę, że wielu czerpało z niego w swoim obozowym życiu.

Trzeba przyznać, że pogoda nas nie rozpieszczała. Często towarzyszyły nam deszcze i burze, ale mimo tego, że bywało ciężko, wszyscy dzielnie stawialiśmy czoła żywiołowi i wróciliśmy cali i zdrowi do Warszawy.

Myślę, że tegoroczny obóz można uznać jak najbardziej za udany i pozostaje nam jedynie czekać na przyszłe wakacje, by znów przeżyć taką przygodę! :)

Joanna Siatecka, przyboczna 254 WGZ „Leśne Duszki”

pwd. Zofia Gudaszewska

08-10-2017 15:26

Kondolencje All icon
Zdjęcie do artykułu

W związku z tragiczną sytuacją, która dotknęła naszą bratnią organizację Naczelnik ZHP wydała rozkaz specjalny, ogłaszając na dzień 13.08 żałobę.

Poniżej znajduje się treść kondolencji przekazanych bratniej organizacji oraz Okręgowi Łódzkiemu ZHR.

,,Druhny i Druhowie !

Wstrząśnięci wydarzeniami na Waszym obozie harcerskim łączymy się w cierpieniu i bólu z osobami poszkodowanymi. Przekazujemy wyrazy najszczerszego współczucia rodzinom ofiar oraz wyrazy solidarności z całym Waszym środowiskiem.

Czuwaj!

Instruktorzy z 254 Warszawskich Drużyn Harcerskich i Gromad Zuchowych (hufiec ZHP Warszawa-Żoliborz)"

pwd. Marcin Chmielewski

13-08-2017 23:11

Po burzy 11/12 sierpniaAll icon

Dzisiaj w nocy nad terenem obozu przeszła burza. Silnie wiało i padało. Nikomu nic się nie stało, trochę zmoklimy, ale już o 23-ciej było po wszystkim i poszliśmy spać. Koło 2giej nad ranem przeszła przez obóz jeszcze jedna, mała burza - nie było juz wiatru, tylko mocno padało. Teraz pogoda jest pochmurna, ale już schniemy, jest chłodno i przyjemnie.

Czuwaj!

hm. Dariusz Brzuska

Komandant obozu

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

12-08-2017 08:20

Obozowe wieściAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Wczoraj wieczorem wszyscy oglądaliśmy film "Sing" w leśnym kinie, które specjalnie do nas przyjechało! :)

Dzisiaj rano zuchy z Dębowej Braci miały zwiad po obozie a potem odbyły podróż z Maroka (gdzie uczyły się pleść dywany) do Indii (gdzie trafiły na święto kolorów - Holi)!

Harcerze natomiast odbyli grę pod nazwą Gothic. Gra polegała na poszukiwaniu różnego rodzaju artykułów dzięki którym ostetecznie udało się odkryć skarb.

Po więcej zdjęć zapraszamy do naszej galerii zewnętrznej (klik na górze w menu)!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

03-08-2017 15:26

Początek obozu i koloniiAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Wczoraj o 17-tej miał miejsce apel z okazji 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Zuchy i harcerze minutą ciszy uczcili pamięć o Powstańcach. Druh Paweł Błoński wygłosił z tej okazji gawędę, a wszyscy zaśpiewali piosenkę „Pałacyk Michla”.

Dzisiaj w nocy przez obóz przeszła burza z bardzo silnym wiatrem, ale poza tym, że kilka osób zmokło to nikomu nic się nie stało. Harcerze mieli nocną pobudkę przy okazji deszczu, ale zuchy nie zauważyły, że przeszła ulewa 😊.

Teraz zuchy i harcerze są już po śniadaniu, suszymy się po nocnej zawierusze, wszyscy w dobrych nastrojach.

Na drugim brzegu jeziora złamało się drzewo, które przydryfowało do nas na kąpielisko. Teraz pogoda jest słoneczna, choć co jakiś czas słońce chowa się za chmurami. Zapowiada się ciepły dzień!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

02-08-2017 09:45

Pionierka obozowa - praca wre!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W sobotę rozpoczęliśmy obóz w Samociążku! Praca wre. Harcerki i harcerze dzielnie budowali wczoraj pionierkę namiotową - jeszcze trochę i każdy będzie miał swoją wyjątkową, wygodną pryczę.

Pogoda była słoneczna i upalna, więc dzieci miały możliwość wykąpać się w jeziorze. Wieczorem na zachodzie widać było błyski, bo jakaś burzowa chmura się w okolicy plątała. Udało się jednak za brdzo nie zmoknąć - burza przeszła bokiem. Humory dopisują, wczoraj wszyscy zasnęli, zmęczeni całym dniem z piłą, siekierką i młotkiem w dłoni.

Ciekawe co przyniesie nowy dzień?

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

31-07-2017 07:25

Obóz harcerski czas zacząć!All icon

Rozpoczął się obóz harcerski 254-tych!

Dziś o 7.30 ekipa harcerzy ruszyła na swoją 26-dniową przygodę. Już o 13 dotarli do swojego nowego domu - lasu, niedaleko miejscowości Samociążek.

Pogoda dzisiaj dopisała, słońce świeciło, ale upału nie było. Na leśnych drogach po ostatnich ulewach jeszcze jest sporo błota, ale nie było ono zbyt dużą przeszkodą w pierwszych pracach zmierzających do zbudowania obozu.

Namioty są już rozstawione, wszyscy mają gdzie spać, na dzisiaj koniec prac pionierskich, bo już ciemno! Zdjęcia obiecano na jutro - więc wypatrujcie!

A za chwilę na obozie rozpocznie się odprawa kadry. Ciekawe co uda im się ustalić...? :-)

(Powyższa informacja jest pisana spoza terenu obozu przez dzielnego skrybę - Dorotę. Postaram się raz na kilka dni zamieszczać informację o tym, co dzieje się na obozie. A może i kadrze uda się tu czasem coś wrzucić? Choć może lepiej niech się zajmą dobrą zabawą z harcerzami :D)

Dobrej nocy!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

29-07-2017 22:01

Zobowiązanie Asi SkibyAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W niedzielę, 11 czerwca 2017r. miało miejsce Zobowiązanie Instruktorskie Asi Skiby.

Wszystkie przygotowania do tej uroczystości odbywały się w tajemnicy przed Asią. Wykorzystalićmy okazję, źe Asia chciała uczestniczyć w Harcbiegu i zamierzała pokonać trasę rowerem. W związku z tym Natalia "spontanicznie" postanowiła dołączyć się do niej i zaproponowała przejazd nad Wisłą. Tam nieoczekiwanie Asia natknęła się na Szymona B., wykonującego ćwiczenia na przyrządach siłowni publicznej. Szymon powiedział, źe teź uczestniczy w Harcbiegu. To nieoczekiwane spotkanie nie wzbudziło jeszcze u Asi podejrzeń. Dopiero zarekwirowanie jej roweru przez Agnieszkę KB było zaskoczeniem i w tym momencie Asia zdała sobie sprawę z zaistniałej sytuacji.

Agnieszka przypomniała jej trećć Zobowiązania i zapytała się czy chce złoźyć Zobowiązanie Instruktorskie. Padła twierdząca odpowiedż i dla Asi zaczął się "mini sprawdzian".

Asia w czasie biegu podsumowującego miała okazję wykazać się:

*tężyzną fizyczną,

*logicznym myćleniem (musiała rozwiązać zagadki),

*umiejętnoćcią pomocy (dostała za zadanie uczesać "zuchenkę", która sama nie umiała sobie poradzić),

*znajomością koreańskich piosenek (to ze względu na zainteresowania Asi),

*zdobywaniem "środków finansowych" (zadanie polegało na uzbieraniu przy pomocy pałeczek jak największej liczby groszaków),

*a takźe wykonaniem żurawia z origami.

Przechodząc wszystkie punkty Asia, zgodnie z "leśnoduszkowym" zwyczajem, musiała zdobyć na swoim liściu dobre duszki. Nie bez powodu duszki miały kolor niebieski - kolor stopnia przewodnika. Asia sprawiła się znakomicie, a że juź wcześniej, podczas próby udowodniła, że jest gotowa zostać instruktorką, nikt nie miał wątpliwoćci, że szybko upora się z dodatkowymi zadaniami.

Wszyscy czekaliśmy na ten ważny moment. Cała uroczystość odbywała się na Cyplu Czerniakowskim, na terenie Harcerskiego Ośrodka Specjalności. Po wykonaniu zadań Asia przyszła do ogniska, gdzie czekała na nią spora gromadka gości, w tym takźe jej rodzice.

Nad Wisłą, przy blasku ogniska i promieniach zachodzącego słońca Asia złożyła Zobowiązanie Instruktorskie. Potem były życzenia, piosenki, zdjęcia i słodki poczęstunek przygotowany przez mamę Asi. Radosny nastrój był udziałem wszystkich zebranych. Na pamiątkę Asia dostała korkowo-magnetyczną tablicę z przypiętymi wieloma źyczeniami, takźe od osób nieobecnych.

Asiu! Jeszcze raz serdecznie gratulujemy i życzymy sukcesów na instruktorskiej ścieżce.

W Galerii już są zdjęcia z Zobowiązania Instruktorskiego Asi! Zapraszamy do oglądania!

hm. Agnieszka Kalińska-Brzuska

14-06-2017 19:35

Zobowiązanie Natalii - 13 maja 2017r.All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

13 maja 2017 roku późnym wieczorem, w lesie pod Czosnowem, druhna Natalia Cichoń została pełnoprawną instruktorką Związku Harcerstwa Polskiego. Zanim doszło do Zobowiązania, Natalia miała za zadanie zastanowić się co to znaczy być wychowawcą. Opowiedziała gawędę o tym, że każdy wychowawca ma w swoim wnętrzu wyjątkowy skarb, który najpierw musi poznać, nauczyć się go doceniać, a potem chce dzielić tym skarbem z innymi.

Uroczystość była bardzo wzruszająca, również dlatego, że odwiedziły nas dwie harcerki z Łodzi, z rodzimego środowiska Natalii. Było to dla naszej świeżo upieczonej instruktorki dużym, ale bardzo przyjemnym zaskoczeniem. Uściskom i gratulacjom nie było końca!

Natalia - ściskamy Cię raz jeszcze! Mamy nadzieję, że służba instruktorska będzie dla Ciebie prawdziwą frajdą, a także że chętnie będziesz dzielić się swoim skarbem z innymi. Pamiętaj, że nie jesteś sama w swojej służbie instruktorskiej - zawsze możesz liczyć na nas, innych wychowawców. Cieszymy się, że Środowisko 254 ma w swoich szeregach taką świetną dziewczynę!

Zapraszamy do oglądania zdjęć z Zobowiązania Natalii w Galerii!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

14-05-2017 13:09

Piątek - dzień pełen niespodzianek!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Wczoraj, 5 maja, na Fortach Bema miały miejsce dwie uroczystości, których głównymi bohaterami byli członkowie naszego środowiska! Wieczorem uczestniczyliśmy w nominacji Oli Wasielewskiej na stopień podharcmistrzyni. Drużynowa „Płomieni” musiała jednak najpierw stanąć przed nie lada wyzwaniem. Miała bowiem za zadanie pogodzić ze sobą skłóconych superbohaterów, którzy rozprzestrzenili się po całym terenie imprezy. Ola wykonała je bez problemu, wykazując się umiejętnością prowadzenia dialogu, motywowania innych, a także empatią oraz pogodą ducha. Udowodniła, że bez wątpienia zasługuje już na zieloną podkładkę pod krzyż harcerski. Kilka godzin wcześniej swój ważny moment miał Kuba Batory, który otrzymał naramiennik wędrowniczy. Od teraz z dumą może nosić go na ramieniu i nazywać siebie prawdziwym wędrownikiem! ;)

Oli i Kubie serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów na harcerskiej drodze! :D

pwd. Zofia Gudaszewska

06-05-2017 21:37

Co słychać w warszawskim ZOO?All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Konkurs jubileuszowy i wyniki już dawno za nami. Jednak niektórzy z nas nadal są w świątecznym nastroju, a to głównie za sprawą nagród!!! Jedną z nich były bilety do Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego! :) Laureaci konkursu fotograficznego niedawno z nich skorzystali. Jesteście ciekawi jak przeżyli tę przygodę? Zobaczcie sami ;)

pwd. Zofia Gudaszewska

26-04-2017 12:01

Wyniki jubileuszowego konkursu!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Podajemy długo wyczekiwane wyniki jubileuszowego konkursu plastyczno - fotograficznego "Kreatywna Piętnastka"! Oficjalne rozstrzygnięcie i rozdanie nagród miało miejsce podczas kwietniowego biwaku w Łbiskach. Jednak zgodnie z obietnicą zamieszczamy je również tutaj! :D Jubileuszowe emocje jeszcze nie opadły!!! Mamy nadzieję, że ten wpis przypomni Wam radosne chwile spędzone podczas tego wspaniałego wydarzenia, a także smak zwycięstwa - dla osób które otrzymały batoniki nawet dosłownie ;)

Które prace spodobają się Wam? Obejrzyjcie je wszystkie w naszej galerii :)

WYNIKI JUBILEUSZOWEGO KONKURSU "KREATYWNA PIĘTNASTKA":

Zuchowy konkurs plastyczny:

I Miejsce – Nina Kaczkan 254 WGZ "Leśne Duszki"

II Miejsce – Mikołaj Kowalczyk i Emilka Opęchowska 254 WGZ "Leśne Duszki"

III Miejsce – Kinga Grześlak i Kacper Grześlak 254 WGZ "Leśne Duszki"

IV Miejsce – Antosia Jaźwińska 254 WGZ "Dębowa Brać", Zosia Krysińska, Ola Fabisiak i Maciek Tomala 254 WGZ "Leśne Duszki"

Wyróżnienia – Wiktoria Wróbel 254 WGZ "Leśne Duszki" i Staś Nafalski 254 WGZ "Dębowa Brać"

Podziękowania za udział – Ala Czarnecka, Ola Bogusz, Karolina Postek, Franek Postek 254 WGZ "Leśne Duszki", Hania Bednarczyk i Michał Błocki 254 WGZ "Dębowa Brać"

Harcerski konkurs fotograficzny:

I Miejsce – Janek Mańkowski 254 WDH "Knieja"

II Miejsce – Asia Skiba 254 WGZ "Leśne Duszki"

III Miejsce – Dorota Brzuska – Kamoda i Piotr Kamoda 254 WDH "Knieja", Paweł Błoński 254 WDH "Matecznik"

Jeszcze raz serdecznie gratulujemy!

pwd. Zofia Gudaszewska

13-04-2017 15:56

Harcerski biwak kwietniowy w ŁbiskachAll icon

Poniższa relacja jest przygotowana w kontekście zdarzeń, z którymi można się zapoznać pod adresem: http://piasecznonews.pl/gigantyczny-pozar-pod-piasecznem/

Zdarzenia te były nam bliskie zarówno emocjonalnie (bo wyglądało to monumentalnie) jak i przestrzennie (w krytycznym momencie jakieś 150 metrów odległości).

Oto relacja:

W piątek po południu drużyny 254-te spotkały się na dworcu, by ognistymi rydwanami pojechać do Zalesia, po czym przejść do Łbisk gdzie miało na nas czekać gorące przyjęcie i spotkanie z naszymi przyjaciółmi z 52 DH z Jazgarzewa. Roznosił nas zapał, choć trochę obawialiśmy się, czy nie jest to słomiany ogień. W podróży czas umilały pogawędki. Byłoby nieźle, ale jedna z dziewczyn spaliła dowcip. To tyko dolało oliwy do ognia i od razu zrobiło się gorąco. Druh przyboczny z ogniem w oczach dowodził swoich racji. Niektórzy harcerze dokazywali, więc był przypał, ale na szczęście wszyscy boją się Pawła jak ognia.

Po wyjściu z pociągu ruszyliśmy w drogę do Łbisk. Poszliśmy jak w dym.

Wieczorem jeden ze starszych harcerzy z Matecznika smalił cholewki do płomiennowłosej druhny z drużyny z Jazgarzewa. Nic dziwnego – to ognista dziewczyna. Pewnie miał nadzieję, że między nimi coś zaiskrzy, ale chyba jednak nie dał rady rozpalić jej uczuć. Wprawdzie ona spiekła raka, ale on dostał na gorącą głowę kubeł zimnej wody. Kibicujemy, co będzie dalej. Czy iskra przeskoczy miedzy nimi i rozgorzeje ogień namiętności?

Później emocje ostygły i spokojnie poszliśmy spać. Jeszcze 52 DH miała uroczystość Przyrzeczenia wokół ogniska. Gawędziliśmy tam także o skrach, które lecą do gwiazd.

W sobotę rano była gra, odbywająca się zastępami. Harcerze poszli jak w ogień. Były różne przeszkody, w tym i taka, gdzie padała komenda „ognia”. Szczęśliwie gra nie spaliła na panewce, mimo że harcerzom z czach dymiło.

Wiadomo – nie ma dymu bez ognia. Ponieważ po południu w okolicy był niezły dym a nawet zadyma, to, by nie igrać z ogniem, poszliśmy w bezpieczne miejsce, szybko, jakby nam ktoś ogon podpalił. Siedzieliśmy tam jak na rozżarzonych węglach, zwłaszcza, że słońce przypiekało. Ponieważ czuliśmy się podwędzeni, to niektórzy ruszali się jak muchy w smole.

Kiedy w okolicy dym opadł a atmosfera nie była już tak gorąca jak w środku dnia, wróciliśmy do naszych zajęć.

Ponieważ naszym harcerzom większość rodziców odpaliła po parę złotych, więc co chwilę chcieli wychodzić do sklepu. Wprawdzie deklarowali, że wpadną tam jak po ogień, ale i tak instruktorzy spaliliby się ze wstydu więc zgody nie było.

Wieczorem przyjechali: Dorota i Piotr Kamodowie, Michał Piotrowski i Małgosia Kowalska. Jechali do nas, jakby się paliło. Rozpoczął się kominek, rozpaliliśmy świece. Jak to zwykle na kominku bywa, zgasiliśmy światło, śpiewaliśmy różne piosenki i tańczyliśmy harcerskiego rock and rolla aż iskry leciały.

Następnie napaliliśmy się na to, by Dorota pokazała nam gwiazdy na wiosennym niebie. Impreza była trochę zasłoną dymną, gdyż w tym czasie Małgosia Kowalska chciała wręczyć Dorocie podkładkę harcmistrzowską. Tak więc, upiekliśmy dwie pieczenie na jednym ogniu. Niezła zadyma, co? Płonęły pochodnie, a świeżo upieczona harcerka – Daria i świeżo upieczona harcmistrzyni – Dorota ściskały się gorąco. Stojąc w kręgu wiedzieliśmy, że nie zgaśnie tej przyjaźni żar.

Późnym wieczorem, by entuzjazm nie przygasł, była nocna gra terenowa. Zapalnikiem imprezy były flagi. Trochę obawialiśmy się, czy ktoś nie zgubi się i jak błędny ognik do rana będzie wędrował po okolicznych pogorzeliskach, może po to, by piec tam podpłomyki, ale obyło się bez interwencji służb i bez wyciągania z ognia kasztanów cudzymi rękami.

Całą noc towarzyszył nam, zza okien, zapach spalenizny. Niektórzy dziwili się, że mamy wiosnę, a smog nadal w powietrzu. Być może za oknem czaił się smok i palił jak smok.

W niedzielę na śniadanie były między innymi płatki, na nieszczęście część mleka przypaliła się. No cóż, szkoda że śniadanie poszło z dymem.

Od rana sprzątaliśmy szkołę. Część harcerek i harcerzy do tej roboty poszła jak w dym, a część pracowała dość powoli, bo przecież się nie pali.

Chętni poszli na nabożeństwo do pobliskiej kaplicy. Modlitwy były żarliwe.

Mimo, że pogoda przypominała piec ognisty, przed obiadem była jeszcze impreza na orientację. To nie była wyprawa cztery mile za piec. Na pierwszy ogień poszły zastępy męskie, ale dziewczętom też coś odpaliło i dzielnie walczyły.

Obiad był rewelacyjny, choć sos trochę jakby przydymiony. Nie wiemy, w jakiej wędzarni mięsko było uwędzone, ale było to dobre.

Kilku łobuziaków chyba zapatrzyło się na kominiarza, gdyż węgielkami do malowania wymazali co się dało koło miejsca na ognisko. Wszystko było czarne jak sadza. Sprzątanie trochę trwało.

Potem autokary odpaliły silniki by zuchy i harcerzy z 254 powieźć do domu.

Myślimy, że nie spaliliśmy za sobą mostów. Nawet jeżeli wezmą nas w krzyżowy ogień pytań, to będziemy utrzymywać, że nie puściliśmy z dymem naszej reputacji. Trochę szkoda tylko, że nie było z nami „Płomieni”.

Już jesteśmy napaleni na następny biwak.

A druhna Paula ułożyła kolejne zwrotki naszej wspólnej piosenki:

„Raz dwaj harcerze mali się zabawiali,

na biwaku w szkole puścili z dymem pole.

Pa ram pam pam, zabawa nie jest zła...

To wcale nie jest proste ani wesołe,

na biwaku w szkole puścić z dymem pole.

Pa ram pam pam, zabawa nie jest zła...

Raz dwaj harcerze mali się zabawiali,

po lesie tak biegali, że się zapalił.

Pa ram pam pam, zabawa nie jest zła...

To wcale nie jest proste ani wesołe,

po lesie tak się bawić, by się zapalił.

Pa ram pam pam, zabawa nie jest zła...”

PS. Czekamy na komentarze utrzymane w konwencji. Przesyłać mailem do Darka.

Czuwaj!

Darek Brzuska, Paula Koszutska, Katarzyna Aragon

hm. Dariusz Brzuska

07-04-2017 13:58

Zuchowy biwak kwietniowy w ŁbiskachAll icon

W ostatni weekend zuchy i harcerze z 254 wyjechali na biwak do szkoły we Łbiskach pod Piasecznem. Była to nasza kolejna impreza, aby uczcić 15-lecie naszego środowiska od reaktywacji. Harcerze rozpoczęli swój biwak w piątek, 31marca. Biwak zuchowy rozpoczął się w sobotę, 1 kwietnia, rano. Z Dworca Zachodniego, wielką ekipą, wyruszyliśmy pociągiem do Zalesia Górnego. Słońce świeciło, humory dopisywały, a czterdziestka zuchów z ciekawością rozglądała się wokoło. Niektórzy śpiewali w pociągu piosenki i zagadywali do pasażerów. Dla niektórych zuchów podróż pociągiem była wielkim przeżyciem! Następnie pieszo wyruszyliśmy na 4 kilometrową wycieczkę do szkoły w której mieliśmy biwakować. W czasie marszu otrzymywaliśmy tajemnicze smsy od nieznanego numeru, który prosił nas o wykonywanie różnych zadań. Musieliśmy zrobić sobie zdjęcie, zapląsać „Stonogę” oraz zaśpiewać naszą ulubioną piosenkę. Jak potem się okazało był to Inspektor Gadżet, który prosił nas, abyśmy zostali detektywami. Dlatego też postanowiliśmy założyć biuro detektywistyczne i szkolić się na detektywów.

Sobotnie popołudnie przyniosło nam nieprzewidziany obrót zdarzeń, gdyż niedaleko nas wybuchł pożar lasu i traw. Zostaliśmy więc szybko ewakuowani ze szkoły na drugą stronę ulicy. Spędziliśmy przyjemnie oraz bezpiecznie czas na ogromnym placu zabaw znajdującym się u Sióstr Miłosierdzia. Było to popołudnie pełne wrażeń i na pewno zostanie zapamiętane na długo przez wszystkich uczestników biwaku.

Natomiast wieczorem mieliśmy wspólny kominek z drużynami harcerskimi, na którym było rozstrzygnięcie konkursów plastycznego i fotograficznego. Najlepsi otrzymali bilety do warszawskiego ZOO!!! Przed snem mieliśmy także krótki seans filmowy przygód Inspektora Gadżeta. Późnym wieczorem, przy blasku gwiazd trzy zuchenki (dwie z „Dębowej Braci” i jedna z „Leśnych Duszków”) złożyły Obietnicę Zucha !!!

W niedzielę rano, w zdecydowanej większości, uczestniczyliśmy we mszy świętej, w pobliskim kościele. Następnie odbyła się gra, na której sprawdzane były umiejętności detektywistyczne zuchów takie jak: sprawność fizyczna, szybkie przebieranie się i kamuflowanie, rozwiązywanie trudnych zagadek czy też odczytywanie zaszyfrowanych wiadomości. Po obiedzie odbył się apel wszystkich uczestników biwaku, na którym „Leśne Duszki” oficjalnie pożegnały druha Szymona i oddały go do drużyny harcerskiej. Na sam koniec, nieco zmęczeni, ale z uśmiechami na twarzach wróciliśmy autokarami do Warszawy pod Szkołę 293.

Mimo kilku nieprzewidzianych przygód, mam nadzieję, że wszystkie zuchy wspominają biwak bardzo dobrze i na długo pozostanie on w ich pamięci! :)

Czuj!

Joanna Skiba

07-04-2017 13:30