Background Image
logo ZHPlogo ZHP Warszawa Zoliborzlogo ZHP Warszawa Zoliborz
Zimowisko harcerzy z 254 i 121!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W dniach 12-19 lutego nasze środowisko brało udział w zimowisku wraz z bratnią drużyną – 121 WDH. Był to czas świetnej zabawy, a również dobrej okazji do poznania różnych okolic Małopolski i Śląska – m.in. Katowic, Pustyni Błędowskiej, czy Olkusza – miejca w którym było nasze schronisko.

My, czyli superbohaterowie (gdyż taką mieliśmy obrzędowość), rozwijaliśmy nasze supermoce, dowiadywaliśmy się jak być dobrym bohaterem, poznawaliśmy rejon naszego działania oraz pomagaliśmy innym. Dowiedzieliśmy się również, że nasi bohaterowie – Jan Bytnar „Rudy” oraz Krystyna Niżyńska „Zakurzona” również posiadają cechy superbohaterów i są godni naśladowania.

Zwiedziliśmy mnóstwo miejsc! Byliśmy w Katowicach, gdzie zobaczyliśmy m.in. wieżę spadochronową, czy Muzeum Śląskie. W Olkuszu odwiedzilimy prawdziwą afrykańską wioskę, wzięliśmy udział w geocachingu oraz wielokrotnie "plądrowaliśmy" pobliską Biedronkę... Ale nie siedzieliśmy tylko w jednym mieście. Zwiedziliśmy zamek w Rabsztynie, a nawet byliśmy na pustyni!

Nie tylko wycieczki były główną atrakcją! Oprócz nich graliśmy w gry, jeździliśmy na łyżwach i jedliśmy mnóstwo ciastek (a także pizzę zamiast tortu). Wszystkim bardzo się podobało i niechętnie wróciliśmy do Warszawy.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć w galerii :)

pwd. Paweł Błoński

20-02-2017 18:32

Jubileuszowy KONKURS!All icon
Zdjęcie do artykułu

W związku z rozpoczęciem obchodów 15-lecia naszego środowiska przygotowaliśmy dla Was mały konkurs. Żeby wziąć w nim udział należy zrobić zdjęcie przedstawiające jakiegoś zwierzaka oraz ukrytą liczbę 15 w dowolnej postaci (tu liczymy na Waszą kreatywność :) ) i przesłać je wraz z imieniem i nazwiskiem autora na adres mailowy: zgudaszewska@wp.pl najpóźniej do 9 marca! Spośród fotografii wybierzemy kilka najlepszych prac, które zostaną umieszczone na naszej stronie oraz oczywiście NAGRODZONE ;) Oprócz tego wezmą również udział w konkursie fotograficznym festiwalu "Kakofonia", co oznacza, że można zdobyć aż dwie nagrody! Zachęcamy serdecznie wszystkich do udziału i już nie możemy się doczekać na Wasze arcydzieła :D

Zamieszczamy również małą inspirację ;)

pwd. Zofia Gudaszewska

09-02-2017 21:15

Bal Karnawałowy Środowiska 254All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Dzisiaj Gromada Leśne Duszki, a także drużyny harcerskie Kanieja i Matecznik bawiły się na Balu Karnawałowym w Mediatece na ul. Szegedyńskiej.

Biletem wstępu na bal była własnoręcznie wykonana maska. Uczestnicy spisali się znakomicie i stworzyli piękne maski a zuchy dodatkowo przyszły w bajkowych kreacjach.

Bawiliśmy się świetnie, wszyscy tańczyli, pląsali i ścian nie podpierali - jak na karnawałową zabawę przystało.

Dzisiejszy bal jest pierwszą z tegorocznych, wspólnych dla wszystkich drużyn i gromad imprez - w ten sposób świętujemy 15-lecie naszego Środowiska od reaktywacji!

Powyżej prezentujemy kilka zdjęć z zabawy, po więcej zaproszamy do zakładki Galeria.

Czuwaj!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

28-01-2017 19:26

Maski na sobotni bal karnawałowyAll icon

Szablony masek na sobotni bal karnawałowy są dostępne w zakładce "Dla rodziców" oraz w "Plikowni" w folderze "Harcerze". Do zobaczenia w sobotę w Mediatece!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

25-01-2017 14:13

Kurs Przybocznych Harcerskich oraz ZuchowychAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W dwa grudniowe weekendy (3-4 i 10-11) odbywał się Kurs Przybocznych Harcerskich oraz Zuchowych organizowany przez nasze środowisko. W kursie wzięło udział łącznie 15 uczestników, którzy przez ten czas doskonalili swoją wiedzę i umiejętności potrzebne do pełnienia funkcji przybocznego.

Podczas pierwszego weekendu uczestnicy mieli okazję zapoznać się z podstawami relacji interpersonalnych i międzygrupowych oraz racjonalnych form rozwiązywania konfliktów. Uczyli się również jak poprowadzić dobrą zbiórkę oraz kominek bądź ognisko harcerskie. Wieczorem, chętni oglądali zdjęcia z minionych obozów. Na zakończenie pierwszego weekendu, uczestnicy wzięli udział w grze terenowej, sprawdzającej ich umiejętności z technik harcerskich.

Drugi weekend zaczął się od intensywnej pracy z musztrą harcerską. Uczestnicy mieli okazję poprowadzić apel, napisać rozkaz oraz dowiedzieć się jak wygląda obecna struktura naszego związku. Wieczorem, odbyły się zajęcia z historii harcerstwa, przybliżające uczestnikom najważniejsze wydarzenia dotyczące naszej organizacji. Rano, po zajęciach o specjalnościach miała miejsce gra podsumowująca oraz sprawdzająca umiejętności komunikacyjne w relacji kadra-podopieczny. Na zakończenie miał miejsce sprawdzian z wiedzy. Dziękujemy uczestnikom za wspólnie spędzony czas. Nasza przygoda po tajnikach wiedzy o byciu kadrą dopiero się rozpoczyna :)

pwd. Paweł Błoński

13-12-2016 20:04

Wyjazd do Załęcza WielkiegoAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Ośrodek Szkoleniowo - Wypoczynkowy ZHP „Nadwarciański Gród” w Załęczu Wielkim, koło Wielunia, gościł nas w dniach 10-13.11.2016 r. Przyjechaliśmy autokarem w czwartek, późnym wieczorem. Nasza grupa liczyła 32 osoby (w tym pan Kierowca). Przyjechał Krąg Instruktorski „Koniczyna” (niestety brakowało kilku osób), przyboczni z gromady „Leśne Duszki” oraz drużyny „Matecznik”, a także zastępowi z „Matecznika” i po jednym przedstawicielu „Kniei”, „Dębowej Braci” i „Płomieni” . Zaproszenie na wyjazd przyjęli też nasi przyjaciele Iza i Wojtek, druhna Marysia i druh Tomek oraz zaprzyjaźniona instruktorka z hufca Zielonka - druhna Małgorzata, specjalistka od geocachingu.

Oj działo się, działo... Podsumowywaliśmy ostatni obóz, snuliśmy plany na następny, rozmawialiśmy o przyszłorocznym jubileuszu naszego środowiska, wymyślaliśmy wspólne imprezy, krąg instruktorski debatował nad zmianą swojej konstytucji i powołaniem nowej Kapituły Stopni Wędrowniczych. Dla młodszych były zajęcia z nauki gry na gitarze, poznawanie ośrodka w formie krótkiej zabawy, zajęcia w terenie z geocachingu, nagrywanie pląsów, wybieranie zdjęć do szkolnej ramki. W piątkowy wieczór odbył się kominek związany z 11 listopada czyli Świętem Niepodległości - mówiliśmy o tym, jak my rozumiemy słowo „patriotyzm”. Wieczorową porą w sobotę spotkaliśmy się na ognisku „pod Włodkiem”, na którym wędrownicy prezentowali scenki związane z rozwojem ciała, umysłu i ducha. Czytany był rozkaz, w którym m.in. przyznano zaległe stopnie HO. Chętni do późnych godzin nocnych mogli grać w gry planszowe albo śpiewać przy akompaniamencie gitar. W niedziele robiliśmy pamiątkowe zdjęcia, m.in. pod bramą wjazdową oraz nad Wartą - nawet przez chwilę świeciło nam słońce. W radosnych nastrojach odtańczyliśmy „Belgijkę”. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Źródełka Objawienia, uroczego miejsca, w którym można było się pomodlić i chwilę się zadumać. Tutaj też udało nam się znaleźć kolejną skrytkę geocache.

Dziękuje wszystkim, którzy pojechali do Załęcza. Myślę, że było warto.

A oto wypowiedzi kilku uczestników:

Wyjazd był super! Pomimo tego, że niewiele spałam, miałam dużo energii na wszystkie zajęcia. Gdy przeglądałam zdjęcia z obozu, bolał mnie brzuch ze śmiechu. Wszystkie wspomnienia wróciły. Gra na gitarze była ciekawa, lecz myślę, że nie jest to instrument dla mnie. Bardzo podobały mi się zajęcia, na których musieliśmy robić zdjęcia różnych miejsc i chować tam karteczki. Mam nadzieję, że będzie jeszcze więcej takich wyjazdów.

Zosia

Najbardziej zapamiętałam z pobytu w Załęczu nagrywanie filmików, przy którym było dużo zabawy i śmiechu. Bardzo mi się podobały zajęcia z szukaniem ''keszy". Wyjazd oceniam pozytywnie, szkoda tylko, że tak krótko.

Ala

Wycieczka podobała mi się. Teren i las były ładne a rzeka relaksująco szumiała w tle. Zajęcia również były fajne i przypadły mi do gustu. Gra na gitarze nie była trudna, ale wymagająca. Zabawne było wybieranie zdjęć do prezentacji na szkolna tablicę. Zrobiliśmy dużo śmiesznych fotek. Geocaching jest super! Trzeba było wykazać się sprytem, który został wynagrodzony! Wyjazd bardzo udany.

Wiktor

Długo by wymieniać co mi się podobało, bo jest tego bardzo dużo. Zacznę od tego, że było dużo zajęć z mapą, m.in. geocaching i poznawanie ośrodka. Mimo tego, że byłem jedynym przedstawicielem harcerzy starszych z Kniei to udało mi się bardziej zintegrować z harcerzami z Matecznika. Pierwszy raz miałem okazję nie tylko zobaczyć, jak wyglądają zebranie i obrady kręgu instruktorskiego, ale i w nich uczestniczyć. Po raz pierwszy też miałem okazję zobaczyć rzekę Wartę.

Piotr

hm. Agnieszka Kalińska-Brzuska

24-11-2016 20:49

Zaduszkowe wspominkiAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W dniu Zaduszek,

W czas jesieni,

Odwiedzamy bliskich groby,

Zapalamy zasmuceni

Małe lampki – znak żałoby.

Światła cmentarz rozjaśniły,

Że aż łuna bije w dali,

Lecz i takie są mogiły,

Gdzie nikt lampki nie zapali.

(Władysław Broniewski „Zaduszki”)

Przełom października i listopada to okres, kiedy nasze myśli skupiają się wokół tych, którzy odeszli do wieczności. Przychodzimy na cmentarze, porządkujemy groby, zapalamy znicze, wspominamy…

W tygodniu poprzedzającym Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny gromada zuchowa „Leśne Duszki” oraz drużyna harcerska „Matecznik”, w ramach swoich zbiórek, wybrały się na Cmentarz Powązkowski Wojskowy, do kwatery Batalionu „Zośka”. Chcieliśmy zapalić znicze na harcerskich grobach, aby dać wyraz naszej pamięci o młodych bohaterach poległych w latach II wojny światowej. O części z nich słyszeliśmy na zbiórkach lub w szkole, m.in. o „Rudym”, „Alku” i „Zośce”, przyjaciołach z Szarych Szeregów.

Inni, mniej znani, też przelali swoją krew za Ojczyznę i jesteśmy im winni szacunek i pamięć. Dlatego chodząc pomiędzy brzozowymi krzyżami staraliśmy się zapamiętać ich nazwiska i pseudonimy, a także otoczyć modlitewną pamięcią tych wszystkich, których nazwisk nie udało się zidentyfikować, a którzy są tam pochowani. Wspominaliśmy też osoby, które zginęły, a których ciał nigdy nie udało się odnaleźć, między innymi Krysię Niżyńską „Zakurzoną”. Jej nazwisko wypisane jest pośród wielu innych na symbolicznej mogile w formie muru, na którym wyryto dziesiątki nazwisk poległych żołnierzy związanych z Grupami Szturmowymi i Batalionem „Zośka”.

Namawiam zuchy i harcerzy, aby zawsze podczas odwiedzania rodzinnych grobów, szukali na cmentarzach miejsc, które są zapomniane i opuszczone, a w których pochowani są ludzie walczący za wolność Polski i aby zapalili na ich grobie mały znicz, symbol pamięci.

A starszym życzę, aby jesienny czas był czasem refleksji, także nad własnym życiem, nad przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Dla mnie to jeden z najpiękniejszych okresów w roku, gdzie przeszłość tak silnie łączy się z teraźniejszością, to czas zastanowienia się nad tym, jak żyć, by kiedyś nasza mogiła nie została zapomniana, by o nas pamiętano…

hm. Agnieszka Kalińska-Brzuska

15-11-2016 15:57

Palmiry - sobota, 22 X 2016r.All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Palmiry to miejsce symboliczne, związane z martyrologią mieszkańców Warszawy z okresu II wojny światowej. Tu i w okolicznych lasach, w okresie od 7 grudnia 1939 roku do 17 lipca 1941 roku Niemcy przeprowadzili serię 21 masowych mordów, w których zginęło ponad 1700 Polaków i Żydów.

W 1960 roku działacze Okręgu Mazowieckiego PTTK, wędrując miejscami pamięci narodowej w Puszczy Kampinoskiej, postanowili upamiętnić te miejsca. Tak zrodził się pomysł rajdu palmirskiego zorganizowanego po raz pierwszy w 1961 roku. Początkowo lokalna impreza przerodziła się szybko w Ogólnopolski Centralny Zlot Młodzieży PTTK Palmiry.

Harcerze z naszego środowiska od wielu już lat uczestniczą w tym Zlocie. Bez względu na to czy jest ładna pogoda i świeci słonce, czy pogoda jest brzydka i pada deszcz, a nawet śnieg, grupa osób z naszego środowiska zawsze się uzbiera.

W tym roku, na 56. Zlocie Palmiry, nasza reprezentacja liczyła 29 osób (byli przedstawiciele „Matecznika”, „Kniei”, kadra zuchowa oraz dwójka rodziców). Początkowo zgłosiło się więcej osób, ale prawdopodobnie wystraszył ich padający rano deszcz.

No cóż, Ci którzy nie przyszli niech żałują! Mimo ponurej pogody, w Puszczy Kampinoskiej było ciekawie i kolorowo. Jesień w lesie ma wiele uroku. Napotkane kałuże i błoto nikogo nie przerażały, a uśmiechy na twarzach wskazywały, że wszystkim jest dobrze. Nie było marudzenia i jęczenia kiedy wreszcie dojdziemy do celu.

Na początku wędrówki reprezentacja "Matecznika" zwiedziła wystawę przyrodniczą w budynku Dyrekcji Kampinoskiego Parku Narodowego. Można było zrobić sobie zdjęcie z łosiem albo rysiem.

"Knieja" wystartowała z Zaborowa.

Pod Krzyżem „Jerzyków” Mateusz Machczyński złożył Przyrzeczenie Harcerskie. Gratulujemy!

Na polanie w Pociesze paliło się ogromne ognisko, a wokół niego odbywały się tańce integracyjne, w których nasi harcerze brali aktywny udział. Była też ścianka wspinaczkowa i możliwość strzelania z ASG.

Oczywiście nie zabrakło też tradycyjnej wojskowej grochówki z kiełbasianą wkładką.

Po odpoczynku poszliśmy do Muzeum w Palmirach. Fotografie, biogramy, dokumenty i pamiątki związane z ofiarami hitlerowskich egzekucji są bardzo poruszające. W szklanych gablotach zostały umieszczone przedmioty z ekshumacji. Dodatkowe emocje budzi podkład dźwiękowy – wyczytywane przez lektora imiona i nazwiska osób pomordowanych, a w tle – dużych rozmiarów grafiki.

Wieczorem uczestniczyliśmy w uroczystym apelu na cmentarzu w Palmirach. Harcerze dzielnie trzymali pochodnie i prawie wcale nie wystraszyli się salwy honorowej. Swoją obecnością oddaliśmy hołd wszystkim pomordowanym w tym miejscu. Cześć ich pamięci!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

31-10-2016 12:47

Podziękowania komendantki tuż po obozie...All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Druhny i Druhowie!

Obóz za nami. 24 sierpnia wróciliśmy dwoma autokarami do Warszawy. Zostawiliśmy piękny las w okolicy Czerska Swieckiego i małe, ale urokliwe jeziorko Sinowa. Pogoda nas nie rozpieszczała, trochę padało, były też chłodne noce (rekord zimna to 5 st.C nad ranem!).

Czy obóz był udany? Niech każdy z Was odpowie sobie na to pytanie. Z moich obserwacji wynika, że wracaliście uśmiechnięci i pełni wrażeń. Widziałam zmęczenie, ale też dumę, że daliście radę, że dotrwaliście do końca, ze mimo trudów zwijania obozu nie uciekliście wcześniej. Chwała Wam za to.

Gratuluję Wam zdobycia nowych stopni i sprawności, ale przede wszystkim zdobycia nowych doświadczeń i pokonywania własnych słabości. Na obozie są chwile nie tylko przyjemne, ale też chwile trudne, wymagające zaciśnięcia zębów i przezwyciężenia łez. To właśnie te chwile budują w nas niezłomność i hart ducha. To wtedy właśnie tworzą się prawdziwe przyjaźnie i wtedy najlepiej widać kto jest ile wart.

Moi Drodzy! Harcerki i harcerze spod znaku zielonej koniczyny!

Zdaliście trudny, obozowy egzamin bardzo dobrze. Zwłaszcza nowicjuszom, tym którzy obozowe trudy przeszli pierwszy raz, dziękuję za wytrwałość. Starszym dziękuję za pomoc okazywaną młodszym i podejmowanie wyzwań.

Szczególne podziękowania kieruję do kadry drużyn i gromad. Wasze poświęcenie, odpowiedzialność, dobry przykład zasługują na docenienie i pochwałę. To Wasza postawa sprawiła, że na obozie panowała przyjazna atmosfera, nie było poważnych wypadków, były prowadzone ciekawe zajęcia.

Wyrazy szacunku i uznania kieruję także do wybitnego zespołu wsparcia logistyczno-kwatermistrzowskiego, którego wiele osób nam zazdrości. Wasza praca, choć nie zawsze od razu widoczna, jest bardzo potrzebna i sprawia, że nasz sprzęt będzie mógł nam służyć jeszcze przez dalsze lata.

Przy tej okazji dziękuje wszystkim, którzy pojechali na lipcową kwaterkę, a także przyjechali nieco wcześniej, przed obozem, aby przygotować zaplecze kuchenno-sanitarne oraz rozstawić kolonie. Wiem, ze jest to praca trudna, mozolna, czasem niewdzięczna. Dlatego przesyłam wielki ukłon w Waszym kierunku.

Dziękuję kadrze zuchowej, która została z nami do końca obozu i pomagała zwinąć cały majdan, nie tylko zuchowy. Patrząc na Wasz zespół robi mi się ciepło na sercu. Bije od Was moc i pozytywna energia. Tak trzymać!

Bardzo ważnymi ekipami, o których chcę wspomnieć na koniec, była kadra zgrupowania oraz zespół kuchenny. Codzienny trud wszystkich tych osób sprawił, ze wszystko działało jak w szwajcarskim zegarku. Szczególne brawa dla Druhny Piguły i Druhów Ratowników za ich odpowiedzialną pracę.

W obecnych czasach trudno jest wszystkim dogodzić pod względem jedzenia. W warunkach obozowych dokonała tego szefowa i jej zespół. Dziękuję za wspaniałą kuchnię, fontannę czekoladową i inne frykasy.

Odwiedzali nas rodzice i bliscy. Wiele ciepłych słów pod kątem obozu padało z ich strony. Za wszystkie oznaki życzliwości i wyrozumiałości bardzo serdecznie dziękuję.

Odwiedzali nas też znajomi i przyjaciele. Jedni przyjeżdżali na krócej, inni na dłużej. Od nich też otrzymywaliśmy różnorakie wsparcie i realną pomoc. Dziękuje Wam za to, Kochani. Każda, nawet najmniejsza cegiełka jest przez nas doceniana.

W tym miejscu dziękuję wszystkim, którzy pakowali lub rozpakowywali sprzęt obozowy w magazynie w Starych Babicach.

Moi Drodzy! Mam nadzieje, że po tym obozie w pamięci pozostaną tylko chwile dobre. Tego Wam i sobie życzę. A żeby tak się stało, niektóre chwile radosne, uwiecznione aparatem fotograficznym, załączam do tych podziękowań. Więcej zdjęć niedługo!

Czuwaj!

komendantka obozu

hm. Agnieszka Kalińska-Brzuska

29-08-2016 10:41

Po kolonii zuchowej!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Zuchy z "Leśnych Duszków", "Dębowej Braci" i "Drzewomaniaków" 14 sierpnia, w niedzielę, wróciły do Warszawy! Kolonie udały się pięknie, zuchy przeżyły wiele wspaniałych przygód, poznały lepiej życie w lesie i stały się bardziej samodzielne. Zapraszamy do obejrzenia pierwszych zdjęć z kolonii "Akademia Pana Kleksa" (gdzie obozowały gromady "Leśne Duszki" i "Debowa Brać").

Już niedlugo więcej zdjęć!

Czuj!

hm. Agnieszka Kalińska-Brzuska

15-08-2016 16:14

Matecznik na biwakuAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W piękny weekend, w dniach 21-22 maja, drużyna Matecznik wybrała się na biwak pod namiotami, w okolice Komorowa.

Nie było to łatwe zadanie dla harcerek i harcerzy. Trzeba było kupić sobie bilet na pociąg WKD w kasie biletowej, dojechać, iść godzinę i przenieść swoje rzeczy na własnych plecach na miejsce biwaku. Szczęśliwie dla uczestników, namioty przyjechały samochodem. Trzeba było rozstawić sobie namiot, a potem zrobiło się jeszcze trudniej: zastępy zaplanowały sobie, każdy oddzielnie, menu na kolację i śniadanie, zrobiły listę zakupów i wydelegowana osoba z każdego zastępu robiła zakupy w pobliskim markecie spożywczym. O zgrozo, drużynowy zabronił kupowania coli i chipsów, a zdaniem niektórych harcerzy to właśnie miało być podstawowe jedzenie.

Każdy zastęp dostał miejsce na swoje ognisko i … do roboty.

Jednak, szczęśliwie, Matecznik wykazał się kreatywnością – były podpłomyki, pieczone banany i jabłka, jajecznica z kurkami, spaghetti, chleb z serem świeżo topionym, tosty itp. Oraz oczywiście gorąca herbata. Wszystko przyrządzone na ognisku, na prowizorycznych kuchniach polowych. Chrustu nie brakowało.

Późnym wieczorem poszliśmy na spacer ku pobliskim stawom, gdzie rozmawialiśmy z żabami a także zgadywaliśmy, co przedstawiają chmury, podświetlone przez księżyc w pełni.

Po ustaleniu harmonogramu wart nocnych część harcerek i harcerzy zmęczona wrażeniami poszła spać, a część spotkała się przy harcerskim ognisku, gdzie na zmianę śpiewaliśmy i gawędziliśmy. Trochę po północy Wiktor i Franek złożyli swoje Przyrzeczenie Harcerskie. Gratulacje!

W przyjemnej atmosferze ognisko zakończyło się po pierwszej w nocy. Na placu pozostała warta, reszta – spać!

Noc była dość ciepła, głośno śpiewały ptaki, nawet jakiś dzięcioł się odezwał.

Rano niespiesznie zastępy zrobiły sobie śniadanie, a składanie namiotów okazało się trudniejsze niż ich stawianie – zeszło na to tyle czasu, że na zaplanowane wcześniej inne zajęcia czasu nie starczyło. Ale przynajmniej namioty są kompletne, sprawdzone. Gdy na obozie przyjdzie iść na wędrówkę i stawiać namioty, to mamy pewność, że jakiegoś masztu nie zabraknie.

Ponieważ upał stawał się coraz większy, powoli tuż po południu ruszyliśmy do stacji WKD, odległej na szczęście tylko o 4 kilometry. Po godzinie drogi, w tempie spaceru, Matecznik dotarł do Komorowa. Próba pójścia na lody nie zakończyła się sukcesem, bo za chwilę mieliśmy pociąg. Szczęściem, zarówno w pociągu jak i później w tramwaju była klimatyzacja, więc dało się przeżyć. I tak około 14.30 byliśmy pod szkołą.

Mam nadzieję, że doświadczenia z biwaku przydadzą się na kolejnych tego typu przedsięwzięciach oraz podczas obozowych wędrówek.

hm. Dariusz Brzuska

25-05-2016 00:16

Drużyna "Knieja" - zakończenie Kampanii Bohater!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Tajni Agenci z Kniei odnaleźli dzisiaj zaginiony portret Krystyny Niżyńskiej - najmłodszej sanitariuszki Powstania Warszawskiego. Gra, która doprowadziła nas do celu, była zwieńczeniem kilkumiesięcznych starań o nadanie drużynie "Knieja" imienia Krystyny Niżyńskiej "Zakurzonej". Z dumą możemy się pochwalić, że wykonaliśmy wszystkie zaplanowane zadania, zapoznaliśmy się z postacią Krysi i wiemy już czemu chcemy, żeby była naszą bohaterką.

Oto odpowiedzi uczestników dzisiejszej gry na pytanie czy chcieliby, żeby nasza drużyna nosiła imię Krystyny Niżyńskiej "Zakurzonej":

Super byłoby, gdyby nasza drużyna miała patrona, bohatera. Krysia jest godna uwagi. Jest przecież bohaterką. Nasza drużyna dużo się od niej już nauczyła. Fajnie, gdybyśmy dalej kontynuowali z nią znajomość i dalej się od niej uczyli.

Julka C. (Lisice)

Chcę, żeby Krysia była bohaterką naszej drużyny, ponieważ zawsze pomagała innym i była uśmiechnięta.

Julka K. (Lisice)

Krysia była zawsze wesoła. Gdyby była naszą patronką, dawałaby nam pogodę ducha w trudnych chwilach.

Natka (Lisice)

Krysia jest postacią godną naśladowania.

Amelia (Kuny Leśne)

"Zakurzona" była zawsze pogodna, a każdy potrzebuje trochę optymizmu w życiu.

Kasia Ch. (Łosice)

Krysia zawsze chętnie pomagała innym.

Matylda (Łosice)

Krysia była zawsze radosna, chętna do pomocy, starała się być coraz lepsza. Była gotowa oddać swoje życie za innych. Warto brać z niej przykład.

Kuba, Antek, Franek i Janek (Bobry) oraz Tomek (Dzikie Wróble)

Zapraszamy do obejrzenia w galerii zdjęć z gry.

Nie można również przejść obojętnie koło filmu, który drużyna "Knieja" nakręciła w ramach Kampanii Bohater.

Zapraszamy tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=un6p6ReUwUc

Czuwaj!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

21-05-2016 22:38

Zobowiązanie Instruktorskie Zosi GudaszewskiejAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W ubiegłą sobotę, 5 marca 2016r, w Związku Harcerstwa Polskiego przybyła nowa instruktorka! Druhna Zosia Gudaszewska, w Teatrze Polskim w Warszawie, złożyła swoje Zobowiązanie Instruktorskie otrzymując tym samym stopień przewodniczki.

Uroczystość odbyła się po zakończeniu zwiedzania teatru przez dwie gromady zuchowe - "Dębową Brać" i "Leśne Duszki". Należy tutaj zaznaczyć, że Zosia pełni funkcję przybocznej w "Leśnych Duszkach".

Tuż przed samym Zobowiązaniem, Zosia dostała poważne zadanie - musiała wyreżyserować przedstawienie. Główna bohaterka tej relacji znakomicie poradziła sobie na tak odpowiedzialnej funkcji. Następnie druhna Agnieszka, która przez czas próby przewodnikowskiej była opiekunką Zosi, odczytała rozkaz komendanta hufca. Tym samym wszyscy zostali poinformowani o pozytywnym zakończeniu próby na instruktorkę ZHP i dopuszczeniu Zosi do złożenia Zobowiązania.

Potem Zosia uroczyście wypowiedziała słowa Zobowiązania Instruktorskiego, przyjmują na siebie obowiązki instruktorki Związku Harcerstwa Polskiego.

W całym wydarzeniu gościnnie wzięli udział: druhna Diana Wojciechowska (namiestniczka zuchowa Hufca Żoliborz), druh Jerzy Kamiński (drużynowy zaprzyjaźnionej gromady zuchowej ze środowiska 293) oraz druh Michał Piotrowski (drużynowy zaprzyjaźnionej drużyny harcerskiej ze środowiska 121).

Zosiu, serdeczne gratulacje od całej kadry 254. Życzmy Ci powodzenia na nowej, instruktorskiej drodze!

pwd. Paweł Błoński

06-03-2016 22:33

Już wrzesień!All icon

Rozpoczął się nowy rok szkolny i wszyscy z niecierpliwością czekają na kolejne zbiórki.

Już niedługo pojawią się pierwsze informacje o terminach tegorocznych zbiórek. Największe zmiany czekają na zuszki z "Dębowej Braci" i "Leśnych Duszkow" - spotkania gromad przesuną się z poniedziałku na wtorki lub środy. "Knieja" i "Matecznik" będą miały zbiórki w piątki, tak jak w ubiegłym roku. Więcej informacji niebawem!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

02-09-2015 12:14

1% PIT dla harcerzy!Tech icon

Drodzy Rodzice zuchów, harcerek i harcerzy. Szanowni Państwo!

Tak jak w poprzednich latach, prosimy o udzielenie wsparcia, w postaci 1% swojego podatku, 254 Warszawskim Gromadom Zuchowym i Drużynom Harcerskim. Przeciętnie 1% podatku to kwota 10 - 30 złotych. Nie jest to dużo, ale przemnożone przez wiele osób może dać sumę istotnie poprawiającą nasz harcerski budżet.

Co warto wiedzieć o harcerskich finansach?

Naszymi źródłami finansowania są:

• składki członkowskie w części pozostającej do dyspozycji naszych drużyn (część jest przekazywana na wyższe szczeble organizacji),

• ewentualne, niewykorzystane środki z budżetu kolonii zuchowych i obozów harcerskich,

• akcje zarobkowe organizowane przez harcerzy (np. sprzedaż zniczy w okresie Wszystkich Świętych itp.),

• składki zadaniowe na udział zainteresowanych w konkretnym przedsięwzięciu, np. biwak, teatr,

• ewentualne wpłaty z tytułu 1% podatku PIT.

Nasze wydatki obejmują m.in.:

• materiały potrzebne do prowadzenia zajęć, odznaki i plakietki dla zuchów i harcerzy,

• koszt niektórych przedsięwzięć - zwiedzanie, przejazdy itp.,

• konserwację i zakupy wyposażenia do zajęć, sprzętu biwakowego i obozowego a także wynajem magazynu.

Wszystkie 254-te gromady zuchowe i drużyny harcerskie wspólnie prowadzą gospodarkę sprzętem i środkami finansowymi.

Wszyscy nasi instruktorzy pracują bez wynagrodzenia, społecznie.

Dzięki wpłatom 1% PIT z poprzednich lat:

• remontowaliśmy prawie wszystkie namioty, inwestowaliśmy w sprzęt umożliwiający zorganizowanie kolonii zuchowej i obozu harcerskiego dla ponad 150 osób,

• kupowaliśmy wyposażenie i materiały potrzebne do zajęć,

• częściowo finansujemy koszt wynajęcia magazynu sprzętu.

Jak można nas wspomóc?

W zeznaniu PIT, w części „wniosek o przekazanie 1% podatku należnego na rzecz organizacji pożytku publicznego” w rubryce „numer KRS” należy wpisać „0000245554”, jest to numer KRS Instytutu Inicjatyw Pozarządowych, przy pomocy którego zbieramy środki z 1% PIT. W rubryce „cel szczegółowy 1%” należy wpisać „drużyna 254”.

Wszystkim dotychczasowym i przyszłym Wpłacającym składamy w tym miejscu serdeczne i gorące podziękowania.

Z harcerskim pozdrowieniem – Czuwaj!

zuchy, harcerze i instruktorzy

254 Warszawskich Drużyn Harcerskich i Gromad Zuchowych

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

25-02-2016 09:32