Background Image
logo ZHPlogo ZHP Warszawa Zoliborzlogo ZHP Warszawa Zoliborz
Kondolencje All icon
Zdjęcie do artykułu

W związku z tragiczną sytuacją, która dotknęła naszą bratnią organizację Naczelnik ZHP wydała rozkaz specjalny, ogłaszając na dzień 13.08 żałobę.

Poniżej znajduje się treść kondolencji przekazanych bratniej organizacji oraz Okręgowi Łódzkiemu ZHR.

,,Druhny i Druhowie !

Wstrząśnięci wydarzeniami na Waszym obozie harcerskim łączymy się w cierpieniu i bólu z osobami poszkodowanymi. Przekazujemy wyrazy najszczerszego współczucia rodzinom ofiar oraz wyrazy solidarności z całym Waszym środowiskiem.

Czuwaj!

Instruktorzy z 254 Warszawskich Drużyn Harcerskich i Gromad Zuchowych (hufiec ZHP Warszawa-Żoliborz)"

pwd. Marcin Chmielewski

13-08-2017 23:11

Po burzy 11/12 sierpniaAll icon

Dzisiaj w nocy nad terenem obozu przeszła burza. Silnie wiało i padało. Nikomu nic się nie stało, trochę zmoklimy, ale już o 23-ciej było po wszystkim i poszliśmy spać. Koło 2giej nad ranem przeszła przez obóz jeszcze jedna, mała burza - nie było juz wiatru, tylko mocno padało. Teraz pogoda jest pochmurna, ale już schniemy, jest chłodno i przyjemnie.

Czuwaj!

hm. Dariusz Brzuska

Komandant obozu

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

12-08-2017 08:20

Obozowe wieściAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Wczoraj wieczorem wszyscy oglądaliśmy film "Sing" w leśnym kinie, które specjalnie do nas przyjechało! :)

Dzisiaj rano zuchy z Dębowej Braci miały zwiad po obozie a potem odbyły podróż z Maroka (gdzie uczyły się pleść dywany) do Indii (gdzie trafiły na święto kolorów - Holi)!

Harcerze natomiast odbyli grę pod nazwą Gothic. Gra polegała na poszukiwaniu różnego rodzaju artykułów dzięki którym ostetecznie udało się odkryć skarb.

Po więcej zdjęć zapraszamy do naszej galerii zewnętrznej (klik na górze w menu)!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

03-08-2017 15:26

Początek obozu i koloniiAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Wczoraj o 17-tej miał miejsce apel z okazji 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Zuchy i harcerze minutą ciszy uczcili pamięć o Powstańcach. Druh Paweł Błoński wygłosił z tej okazji gawędę, a wszyscy zaśpiewali piosenkę „Pałacyk Michla”.

Dzisiaj w nocy przez obóz przeszła burza z bardzo silnym wiatrem, ale poza tym, że kilka osób zmokło to nikomu nic się nie stało. Harcerze mieli nocną pobudkę przy okazji deszczu, ale zuchy nie zauważyły, że przeszła ulewa 😊.

Teraz zuchy i harcerze są już po śniadaniu, suszymy się po nocnej zawierusze, wszyscy w dobrych nastrojach.

Na drugim brzegu jeziora złamało się drzewo, które przydryfowało do nas na kąpielisko. Teraz pogoda jest słoneczna, choć co jakiś czas słońce chowa się za chmurami. Zapowiada się ciepły dzień!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

02-08-2017 09:45

Pionierka obozowa - praca wre!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W sobotę rozpoczęliśmy obóz w Samociążku! Praca wre. Harcerki i harcerze dzielnie budowali wczoraj pionierkę namiotową - jeszcze trochę i każdy będzie miał swoją wyjątkową, wygodną pryczę.

Pogoda była słoneczna i upalna, więc dzieci miały możliwość wykąpać się w jeziorze. Wieczorem na zachodzie widać było błyski, bo jakaś burzowa chmura się w okolicy plątała. Udało się jednak za brdzo nie zmoknąć - burza przeszła bokiem. Humory dopisują, wczoraj wszyscy zasnęli, zmęczeni całym dniem z piłą, siekierką i młotkiem w dłoni.

Ciekawe co przyniesie nowy dzień?

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

31-07-2017 07:25

Obóz harcerski czas zacząć!All icon

Rozpoczął się obóz harcerski 254-tych!

Dziś o 7.30 ekipa harcerzy ruszyła na swoją 26-dniową przygodę. Już o 13 dotarli do swojego nowego domu - lasu, niedaleko miejscowości Samociążek.

Pogoda dzisiaj dopisała, słońce świeciło, ale upału nie było. Na leśnych drogach po ostatnich ulewach jeszcze jest sporo błota, ale nie było ono zbyt dużą przeszkodą w pierwszych pracach zmierzających do zbudowania obozu.

Namioty są już rozstawione, wszyscy mają gdzie spać, na dzisiaj koniec prac pionierskich, bo już ciemno! Zdjęcia obiecano na jutro - więc wypatrujcie!

A za chwilę na obozie rozpocznie się odprawa kadry. Ciekawe co uda im się ustalić...? :-)

(Powyższa informacja jest pisana spoza terenu obozu przez dzielnego skrybę - Dorotę. Postaram się raz na kilka dni zamieszczać informację o tym, co dzieje się na obozie. A może i kadrze uda się tu czasem coś wrzucić? Choć może lepiej niech się zajmą dobrą zabawą z harcerzami :D)

Dobrej nocy!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

29-07-2017 22:01

Zobowiązanie Asi SkibyAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W niedzielę, 11 czerwca 2017r. miało miejsce Zobowiązanie Instruktorskie Asi Skiby.

Wszystkie przygotowania do tej uroczystości odbywały się w tajemnicy przed Asią. Wykorzystalićmy okazję, źe Asia chciała uczestniczyć w Harcbiegu i zamierzała pokonać trasę rowerem. W związku z tym Natalia "spontanicznie" postanowiła dołączyć się do niej i zaproponowała przejazd nad Wisłą. Tam nieoczekiwanie Asia natknęła się na Szymona B., wykonującego ćwiczenia na przyrządach siłowni publicznej. Szymon powiedział, źe teź uczestniczy w Harcbiegu. To nieoczekiwane spotkanie nie wzbudziło jeszcze u Asi podejrzeń. Dopiero zarekwirowanie jej roweru przez Agnieszkę KB było zaskoczeniem i w tym momencie Asia zdała sobie sprawę z zaistniałej sytuacji.

Agnieszka przypomniała jej trećć Zobowiązania i zapytała się czy chce złoźyć Zobowiązanie Instruktorskie. Padła twierdząca odpowiedż i dla Asi zaczął się "mini sprawdzian".

Asia w czasie biegu podsumowującego miała okazję wykazać się:

*tężyzną fizyczną,

*logicznym myćleniem (musiała rozwiązać zagadki),

*umiejętnoćcią pomocy (dostała za zadanie uczesać "zuchenkę", która sama nie umiała sobie poradzić),

*znajomością koreańskich piosenek (to ze względu na zainteresowania Asi),

*zdobywaniem "środków finansowych" (zadanie polegało na uzbieraniu przy pomocy pałeczek jak największej liczby groszaków),

*a takźe wykonaniem żurawia z origami.

Przechodząc wszystkie punkty Asia, zgodnie z "leśnoduszkowym" zwyczajem, musiała zdobyć na swoim liściu dobre duszki. Nie bez powodu duszki miały kolor niebieski - kolor stopnia przewodnika. Asia sprawiła się znakomicie, a że juź wcześniej, podczas próby udowodniła, że jest gotowa zostać instruktorką, nikt nie miał wątpliwoćci, że szybko upora się z dodatkowymi zadaniami.

Wszyscy czekaliśmy na ten ważny moment. Cała uroczystość odbywała się na Cyplu Czerniakowskim, na terenie Harcerskiego Ośrodka Specjalności. Po wykonaniu zadań Asia przyszła do ogniska, gdzie czekała na nią spora gromadka gości, w tym takźe jej rodzice.

Nad Wisłą, przy blasku ogniska i promieniach zachodzącego słońca Asia złożyła Zobowiązanie Instruktorskie. Potem były życzenia, piosenki, zdjęcia i słodki poczęstunek przygotowany przez mamę Asi. Radosny nastrój był udziałem wszystkich zebranych. Na pamiątkę Asia dostała korkowo-magnetyczną tablicę z przypiętymi wieloma źyczeniami, takźe od osób nieobecnych.

Asiu! Jeszcze raz serdecznie gratulujemy i życzymy sukcesów na instruktorskiej ścieżce.

W Galerii już są zdjęcia z Zobowiązania Instruktorskiego Asi! Zapraszamy do oglądania!

hm. Agnieszka Kalińska-Brzuska

14-06-2017 19:35

Zobowiązanie Natalii - 13 maja 2017r.All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

13 maja 2017 roku późnym wieczorem, w lesie pod Czosnowem, druhna Natalia Cichoń została pełnoprawną instruktorką Związku Harcerstwa Polskiego. Zanim doszło do Zobowiązania, Natalia miała za zadanie zastanowić się co to znaczy być wychowawcą. Opowiedziała gawędę o tym, że każdy wychowawca ma w swoim wnętrzu wyjątkowy skarb, który najpierw musi poznać, nauczyć się go doceniać, a potem chce dzielić tym skarbem z innymi.

Uroczystość była bardzo wzruszająca, również dlatego, że odwiedziły nas dwie harcerki z Łodzi, z rodzimego środowiska Natalii. Było to dla naszej świeżo upieczonej instruktorki dużym, ale bardzo przyjemnym zaskoczeniem. Uściskom i gratulacjom nie było końca!

Natalia - ściskamy Cię raz jeszcze! Mamy nadzieję, że służba instruktorska będzie dla Ciebie prawdziwą frajdą, a także że chętnie będziesz dzielić się swoim skarbem z innymi. Pamiętaj, że nie jesteś sama w swojej służbie instruktorskiej - zawsze możesz liczyć na nas, innych wychowawców. Cieszymy się, że Środowisko 254 ma w swoich szeregach taką świetną dziewczynę!

Zapraszamy do oglądania zdjęć z Zobowiązania Natalii w Galerii!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

14-05-2017 13:09

Piątek - dzień pełen niespodzianek!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Wczoraj, 5 maja, na Fortach Bema miały miejsce dwie uroczystości, których głównymi bohaterami byli członkowie naszego środowiska! Wieczorem uczestniczyliśmy w nominacji Oli Wasielewskiej na stopień podharcmistrzyni. Drużynowa „Płomieni” musiała jednak najpierw stanąć przed nie lada wyzwaniem. Miała bowiem za zadanie pogodzić ze sobą skłóconych superbohaterów, którzy rozprzestrzenili się po całym terenie imprezy. Ola wykonała je bez problemu, wykazując się umiejętnością prowadzenia dialogu, motywowania innych, a także empatią oraz pogodą ducha. Udowodniła, że bez wątpienia zasługuje już na zieloną podkładkę pod krzyż harcerski. Kilka godzin wcześniej swój ważny moment miał Kuba Batory, który otrzymał naramiennik wędrowniczy. Od teraz z dumą może nosić go na ramieniu i nazywać siebie prawdziwym wędrownikiem! ;)

Oli i Kubie serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów na harcerskiej drodze! :D

pwd. Zofia Gudaszewska

06-05-2017 21:37

Co słychać w warszawskim ZOO?All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Konkurs jubileuszowy i wyniki już dawno za nami. Jednak niektórzy z nas nadal są w świątecznym nastroju, a to głównie za sprawą nagród!!! Jedną z nich były bilety do Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego! :) Laureaci konkursu fotograficznego niedawno z nich skorzystali. Jesteście ciekawi jak przeżyli tę przygodę? Zobaczcie sami ;)

pwd. Zofia Gudaszewska

26-04-2017 12:01

Wyniki jubileuszowego konkursu!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Podajemy długo wyczekiwane wyniki jubileuszowego konkursu plastyczno - fotograficznego "Kreatywna Piętnastka"! Oficjalne rozstrzygnięcie i rozdanie nagród miało miejsce podczas kwietniowego biwaku w Łbiskach. Jednak zgodnie z obietnicą zamieszczamy je również tutaj! :D Jubileuszowe emocje jeszcze nie opadły!!! Mamy nadzieję, że ten wpis przypomni Wam radosne chwile spędzone podczas tego wspaniałego wydarzenia, a także smak zwycięstwa - dla osób które otrzymały batoniki nawet dosłownie ;)

Które prace spodobają się Wam? Obejrzyjcie je wszystkie w naszej galerii :)

WYNIKI JUBILEUSZOWEGO KONKURSU "KREATYWNA PIĘTNASTKA":

Zuchowy konkurs plastyczny:

I Miejsce – Nina Kaczkan 254 WGZ "Leśne Duszki"

II Miejsce – Mikołaj Kowalczyk i Emilka Opęchowska 254 WGZ "Leśne Duszki"

III Miejsce – Kinga Grześlak i Kacper Grześlak 254 WGZ "Leśne Duszki"

IV Miejsce – Antosia Jaźwińska 254 WGZ "Dębowa Brać", Zosia Krysińska, Ola Fabisiak i Maciek Tomala 254 WGZ "Leśne Duszki"

Wyróżnienia – Wiktoria Wróbel 254 WGZ "Leśne Duszki" i Staś Nafalski 254 WGZ "Dębowa Brać"

Podziękowania za udział – Ala Czarnecka, Ola Bogusz, Karolina Postek, Franek Postek 254 WGZ "Leśne Duszki", Hania Bednarczyk i Michał Błocki 254 WGZ "Dębowa Brać"

Harcerski konkurs fotograficzny:

I Miejsce – Janek Mańkowski 254 WDH "Knieja"

II Miejsce – Asia Skiba 254 WGZ "Leśne Duszki"

III Miejsce – Dorota Brzuska – Kamoda i Piotr Kamoda 254 WDH "Knieja", Paweł Błoński 254 WDH "Matecznik"

Jeszcze raz serdecznie gratulujemy!

pwd. Zofia Gudaszewska

13-04-2017 15:56

Harcerski biwak kwietniowy w ŁbiskachAll icon

Poniższa relacja jest przygotowana w kontekście zdarzeń, z którymi można się zapoznać pod adresem: http://piasecznonews.pl/gigantyczny-pozar-pod-piasecznem/

Zdarzenia te były nam bliskie zarówno emocjonalnie (bo wyglądało to monumentalnie) jak i przestrzennie (w krytycznym momencie jakieś 150 metrów odległości).

Oto relacja:

W piątek po południu drużyny 254-te spotkały się na dworcu, by ognistymi rydwanami pojechać do Zalesia, po czym przejść do Łbisk gdzie miało na nas czekać gorące przyjęcie i spotkanie z naszymi przyjaciółmi z 52 DH z Jazgarzewa. Roznosił nas zapał, choć trochę obawialiśmy się, czy nie jest to słomiany ogień. W podróży czas umilały pogawędki. Byłoby nieźle, ale jedna z dziewczyn spaliła dowcip. To tyko dolało oliwy do ognia i od razu zrobiło się gorąco. Druh przyboczny z ogniem w oczach dowodził swoich racji. Niektórzy harcerze dokazywali, więc był przypał, ale na szczęście wszyscy boją się Pawła jak ognia.

Po wyjściu z pociągu ruszyliśmy w drogę do Łbisk. Poszliśmy jak w dym.

Wieczorem jeden ze starszych harcerzy z Matecznika smalił cholewki do płomiennowłosej druhny z drużyny z Jazgarzewa. Nic dziwnego – to ognista dziewczyna. Pewnie miał nadzieję, że między nimi coś zaiskrzy, ale chyba jednak nie dał rady rozpalić jej uczuć. Wprawdzie ona spiekła raka, ale on dostał na gorącą głowę kubeł zimnej wody. Kibicujemy, co będzie dalej. Czy iskra przeskoczy miedzy nimi i rozgorzeje ogień namiętności?

Później emocje ostygły i spokojnie poszliśmy spać. Jeszcze 52 DH miała uroczystość Przyrzeczenia wokół ogniska. Gawędziliśmy tam także o skrach, które lecą do gwiazd.

W sobotę rano była gra, odbywająca się zastępami. Harcerze poszli jak w ogień. Były różne przeszkody, w tym i taka, gdzie padała komenda „ognia”. Szczęśliwie gra nie spaliła na panewce, mimo że harcerzom z czach dymiło.

Wiadomo – nie ma dymu bez ognia. Ponieważ po południu w okolicy był niezły dym a nawet zadyma, to, by nie igrać z ogniem, poszliśmy w bezpieczne miejsce, szybko, jakby nam ktoś ogon podpalił. Siedzieliśmy tam jak na rozżarzonych węglach, zwłaszcza, że słońce przypiekało. Ponieważ czuliśmy się podwędzeni, to niektórzy ruszali się jak muchy w smole.

Kiedy w okolicy dym opadł a atmosfera nie była już tak gorąca jak w środku dnia, wróciliśmy do naszych zajęć.

Ponieważ naszym harcerzom większość rodziców odpaliła po parę złotych, więc co chwilę chcieli wychodzić do sklepu. Wprawdzie deklarowali, że wpadną tam jak po ogień, ale i tak instruktorzy spaliliby się ze wstydu więc zgody nie było.

Wieczorem przyjechali: Dorota i Piotr Kamodowie, Michał Piotrowski i Małgosia Kowalska. Jechali do nas, jakby się paliło. Rozpoczął się kominek, rozpaliliśmy świece. Jak to zwykle na kominku bywa, zgasiliśmy światło, śpiewaliśmy różne piosenki i tańczyliśmy harcerskiego rock and rolla aż iskry leciały.

Następnie napaliliśmy się na to, by Dorota pokazała nam gwiazdy na wiosennym niebie. Impreza była trochę zasłoną dymną, gdyż w tym czasie Małgosia Kowalska chciała wręczyć Dorocie podkładkę harcmistrzowską. Tak więc, upiekliśmy dwie pieczenie na jednym ogniu. Niezła zadyma, co? Płonęły pochodnie, a świeżo upieczona harcerka – Daria i świeżo upieczona harcmistrzyni – Dorota ściskały się gorąco. Stojąc w kręgu wiedzieliśmy, że nie zgaśnie tej przyjaźni żar.

Późnym wieczorem, by entuzjazm nie przygasł, była nocna gra terenowa. Zapalnikiem imprezy były flagi. Trochę obawialiśmy się, czy ktoś nie zgubi się i jak błędny ognik do rana będzie wędrował po okolicznych pogorzeliskach, może po to, by piec tam podpłomyki, ale obyło się bez interwencji służb i bez wyciągania z ognia kasztanów cudzymi rękami.

Całą noc towarzyszył nam, zza okien, zapach spalenizny. Niektórzy dziwili się, że mamy wiosnę, a smog nadal w powietrzu. Być może za oknem czaił się smok i palił jak smok.

W niedzielę na śniadanie były między innymi płatki, na nieszczęście część mleka przypaliła się. No cóż, szkoda że śniadanie poszło z dymem.

Od rana sprzątaliśmy szkołę. Część harcerek i harcerzy do tej roboty poszła jak w dym, a część pracowała dość powoli, bo przecież się nie pali.

Chętni poszli na nabożeństwo do pobliskiej kaplicy. Modlitwy były żarliwe.

Mimo, że pogoda przypominała piec ognisty, przed obiadem była jeszcze impreza na orientację. To nie była wyprawa cztery mile za piec. Na pierwszy ogień poszły zastępy męskie, ale dziewczętom też coś odpaliło i dzielnie walczyły.

Obiad był rewelacyjny, choć sos trochę jakby przydymiony. Nie wiemy, w jakiej wędzarni mięsko było uwędzone, ale było to dobre.

Kilku łobuziaków chyba zapatrzyło się na kominiarza, gdyż węgielkami do malowania wymazali co się dało koło miejsca na ognisko. Wszystko było czarne jak sadza. Sprzątanie trochę trwało.

Potem autokary odpaliły silniki by zuchy i harcerzy z 254 powieźć do domu.

Myślimy, że nie spaliliśmy za sobą mostów. Nawet jeżeli wezmą nas w krzyżowy ogień pytań, to będziemy utrzymywać, że nie puściliśmy z dymem naszej reputacji. Trochę szkoda tylko, że nie było z nami „Płomieni”.

Już jesteśmy napaleni na następny biwak.

A druhna Paula ułożyła kolejne zwrotki naszej wspólnej piosenki:

„Raz dwaj harcerze mali się zabawiali,

na biwaku w szkole puścili z dymem pole.

Pa ram pam pam, zabawa nie jest zła...

To wcale nie jest proste ani wesołe,

na biwaku w szkole puścić z dymem pole.

Pa ram pam pam, zabawa nie jest zła...

Raz dwaj harcerze mali się zabawiali,

po lesie tak biegali, że się zapalił.

Pa ram pam pam, zabawa nie jest zła...

To wcale nie jest proste ani wesołe,

po lesie tak się bawić, by się zapalił.

Pa ram pam pam, zabawa nie jest zła...”

PS. Czekamy na komentarze utrzymane w konwencji. Przesyłać mailem do Darka.

Czuwaj!

Darek Brzuska, Paula Koszutska, Katarzyna Aragon

hm. Dariusz Brzuska

07-04-2017 13:58

Zuchowy biwak kwietniowy w ŁbiskachAll icon

W ostatni weekend zuchy i harcerze z 254 wyjechali na biwak do szkoły we Łbiskach pod Piasecznem. Była to nasza kolejna impreza, aby uczcić 15-lecie naszego środowiska od reaktywacji. Harcerze rozpoczęli swój biwak w piątek, 31marca. Biwak zuchowy rozpoczął się w sobotę, 1 kwietnia, rano. Z Dworca Zachodniego, wielką ekipą, wyruszyliśmy pociągiem do Zalesia Górnego. Słońce świeciło, humory dopisywały, a czterdziestka zuchów z ciekawością rozglądała się wokoło. Niektórzy śpiewali w pociągu piosenki i zagadywali do pasażerów. Dla niektórych zuchów podróż pociągiem była wielkim przeżyciem! Następnie pieszo wyruszyliśmy na 4 kilometrową wycieczkę do szkoły w której mieliśmy biwakować. W czasie marszu otrzymywaliśmy tajemnicze smsy od nieznanego numeru, który prosił nas o wykonywanie różnych zadań. Musieliśmy zrobić sobie zdjęcie, zapląsać „Stonogę” oraz zaśpiewać naszą ulubioną piosenkę. Jak potem się okazało był to Inspektor Gadżet, który prosił nas, abyśmy zostali detektywami. Dlatego też postanowiliśmy założyć biuro detektywistyczne i szkolić się na detektywów.

Sobotnie popołudnie przyniosło nam nieprzewidziany obrót zdarzeń, gdyż niedaleko nas wybuchł pożar lasu i traw. Zostaliśmy więc szybko ewakuowani ze szkoły na drugą stronę ulicy. Spędziliśmy przyjemnie oraz bezpiecznie czas na ogromnym placu zabaw znajdującym się u Sióstr Miłosierdzia. Było to popołudnie pełne wrażeń i na pewno zostanie zapamiętane na długo przez wszystkich uczestników biwaku.

Natomiast wieczorem mieliśmy wspólny kominek z drużynami harcerskimi, na którym było rozstrzygnięcie konkursów plastycznego i fotograficznego. Najlepsi otrzymali bilety do warszawskiego ZOO!!! Przed snem mieliśmy także krótki seans filmowy przygód Inspektora Gadżeta. Późnym wieczorem, przy blasku gwiazd trzy zuchenki (dwie z „Dębowej Braci” i jedna z „Leśnych Duszków”) złożyły Obietnicę Zucha !!!

W niedzielę rano, w zdecydowanej większości, uczestniczyliśmy we mszy świętej, w pobliskim kościele. Następnie odbyła się gra, na której sprawdzane były umiejętności detektywistyczne zuchów takie jak: sprawność fizyczna, szybkie przebieranie się i kamuflowanie, rozwiązywanie trudnych zagadek czy też odczytywanie zaszyfrowanych wiadomości. Po obiedzie odbył się apel wszystkich uczestników biwaku, na którym „Leśne Duszki” oficjalnie pożegnały druha Szymona i oddały go do drużyny harcerskiej. Na sam koniec, nieco zmęczeni, ale z uśmiechami na twarzach wróciliśmy autokarami do Warszawy pod Szkołę 293.

Mimo kilku nieprzewidzianych przygód, mam nadzieję, że wszystkie zuchy wspominają biwak bardzo dobrze i na długo pozostanie on w ich pamięci! :)

Czuj!

Joanna Skiba

07-04-2017 13:30

Festiwal pełen wrażeń!!!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W sobotę, 18 marca, nasze zuchy i harcerze uczestniczyli w hufcowym festiwalu "Kakofonia", do którego prężnie się przygotowywaliśmy przez ostatnie tygodnie! Nie brakowało pląsów, piosenek, zabaw i oczywiście wygłupów na scenie! Nasze starania zostały docenione przez festiwalowe jury. Otrzymaliśmy wiele wspaniałych nagród oraz dyplomy. Chcielibyśmy pogratulować i serdecznie podziękować wszystkim dzieciom, które zaangażowały się w występy oraz rodzicom, którzy pomagali nam w przygotowaniu kostiumów, rekwizytów i wielu innych rzeczy! Jesteście wspaniali i spisaliście się na medal!

Jedną z niespodzianek, które przygotowaliśmy był występ Kręgu Instruktorskiego "Koniczyna". Był on przygotowany z myślą o tegorocznym piętnastoleciu naszego środowiska. Postanowiliśmy pochwalić się naszą okrągłą rocznicą przed całym hufcem i udowodnić, że kadra też się umie bawić! Podczas festiwalu rozdawaliśmy naklejki z urodzinową "piętnastką" oraz ciasteczka, które przez cały tydzień pieczołowicie piekliśmy i pięknie dekorowaliśmy! Na koniec Kakofonii zaprezentowaliśmy się również z nowo powstałą, wybuchową piosenką jubileuszową "Cztery liście koniczyny", której słowa, mamy nadzieję, będą towarzyszyły nam, gdy już "urządzimy jubileusz na sto dwa" i przez długi, długi czas!

Zachęcamy do obejrzenia zdjęć z festiwalu, które znajdują się w naszej galerii oraz zapoznania się z pełną listą zwycięzców z naszego środowiska, którą umieszczamy poniżej:

KATEGORIA ZUCHOWA

♣ Konkurs plastyczny

Wyróżnienia dla: 254 WGZ „Dębowa Brać” za pracę „Zwierzogród”, 254 WGZ „Leśne Duszki” za pracę „Nasze małe ZOO”, 254 WGZ za cykl prac „Kreatywna 15”

♣ Konkurs teatralny

II miejsce – Alicja Czarnecka, Alicja Majkowska, Nina Kaczkan, Kajetan Mędyk, Wojciech Barański 254 WGZ „Leśne Duszki” za przedstawienie "Na Wyspach Bergamutach”

I miejsce – 254 WGZ „Leśne Duszki” za przedstawienie "Psia Przygoda"

♣ Konkurs piosenki

I miejsce – 254 WGZ „Leśne Duszki” i 254 WGZ „Dębowa Brać”

♣ Nagroda publiczności

254 WGZ „Leśne Duszki”

♣ Grand Prix

Gromady 254 „Leśne Duszki” i „Dębowa Brać”

„Za zaangażowanie we wszystkie kakofonijne konkursy, aktywne kibicowanie innym drużynom i ogrom pracy włożony we wszystkie prace i występy.”

KATEGORIA STARSZOHARCERSKA

♣ Konkurs fotograficzny

III miejsce – Jan Mańkowski z 254 WDH "Knieja" za pracę „Łiiiitamy na Kakofonii”

„Za humor! ”

♣ Konkurs piosenki

II miejsce – zastęp „Łosice” z 254 WDH „Knieja”

KATEGORIA WĘDROWNICZA I INSTRUKTORSKA

♣ Konkurs plastyczny

I miejsce – Aleksandra Wasielewska z 254 WDW „Płomienie” za pracę „Zwierz fantastyczny”

♣ Konkurs piosenki

Wyróżnienia dla: 254 WDW „Płomienie” oraz Kręgu Instruktorskiego „Koniczyna” działającego przy środowisku 254

♣ Nagroda Publiczności

254 WDH „Knieja”

GRATULACJE!!!

pwd. Zofia Gudaszewska

21-03-2017 14:41

Zimowisko harcerzy z 254 i 121!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W dniach 12-19 lutego nasze środowisko brało udział w zimowisku wraz z bratnią drużyną – 121 WDH. Był to czas świetnej zabawy, a również dobrej okazji do poznania różnych okolic Małopolski i Śląska – m.in. Katowic, Pustyni Błędowskiej, czy Olkusza – miejca w którym było nasze schronisko.

My, czyli superbohaterowie (gdyż taką mieliśmy obrzędowość), rozwijaliśmy nasze supermoce, dowiadywaliśmy się jak być dobrym bohaterem, poznawaliśmy rejon naszego działania oraz pomagaliśmy innym. Dowiedzieliśmy się również, że nasi bohaterowie – Jan Bytnar „Rudy” oraz Krystyna Niżyńska „Zakurzona” również posiadają cechy superbohaterów i są godni naśladowania.

Zwiedziliśmy mnóstwo miejsc! Byliśmy w Katowicach, gdzie zobaczyliśmy m.in. wieżę spadochronową, czy Muzeum Śląskie. W Olkuszu odwiedzilimy prawdziwą afrykańską wioskę, wzięliśmy udział w geocachingu oraz wielokrotnie "plądrowaliśmy" pobliską Biedronkę... Ale nie siedzieliśmy tylko w jednym mieście. Zwiedziliśmy zamek w Rabsztynie, a nawet byliśmy na pustyni!

Nie tylko wycieczki były główną atrakcją! Oprócz nich graliśmy w gry, jeździliśmy na łyżwach i jedliśmy mnóstwo ciastek (a także pizzę zamiast tortu). Wszystkim bardzo się podobało i niechętnie wróciliśmy do Warszawy.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć w galerii :)

pwd. Paweł Błoński

20-02-2017 18:32