Background Image
logo ZHPlogo ZHP Warszawa Zoliborzlogo ZHP Warszawa Zoliborz
Zobowiązanie Natalii - 13 maja 2017r.All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

13 maja 2017 roku późnym wieczorem, w lesie pod Czosnowem, druhna Natalia Cichoń została pełnoprawną instruktorką Związku Harcerstwa Polskiego. Zanim doszło do Zobowiązania, Natalia miała za zadanie zastanowić się co to znaczy być wychowawcą. Opowiedziała gawędę o tym, że każdy wychowawca ma w swoim wnętrzu wyjątkowy skarb, który najpierw musi poznać, nauczyć się go doceniać, a potem chce dzielić tym skarbem z innymi.

Uroczystość była bardzo wzruszająca, również dlatego, że odwiedziły nas dwie harcerki z Łodzi, z rodzimego środowiska Natalii. Było to dla naszej świeżo upieczonej instruktorki dużym, ale bardzo przyjemnym zaskoczeniem. Uściskom i gratulacjom nie było końca!

Natalia - ściskamy Cię raz jeszcze! Mamy nadzieję, że służba instruktorska będzie dla Ciebie prawdziwą frajdą, a także że chętnie będziesz dzielić się swoim skarbem z innymi. Pamiętaj, że nie jesteś sama w swojej służbie instruktorskiej - zawsze możesz liczyć na nas, innych wychowawców. Cieszymy się, że Środowisko 254 ma w swoich szeregach taką świetną dziewczynę!

Zapraszamy do oglądania zdjęć z Zobowiązania Natalii w Galerii!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

14-05-2017 13:09

Piątek - dzień pełen niespodzianek!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Wczoraj, 5 maja, na Fortach Bema miały miejsce dwie uroczystości, których głównymi bohaterami byli członkowie naszego środowiska! Wieczorem uczestniczyliśmy w nominacji Oli Wasielewskiej na stopień podharcmistrzyni. Drużynowa „Płomieni” musiała jednak najpierw stanąć przed nie lada wyzwaniem. Miała bowiem za zadanie pogodzić ze sobą skłóconych superbohaterów, którzy rozprzestrzenili się po całym terenie imprezy. Ola wykonała je bez problemu, wykazując się umiejętnością prowadzenia dialogu, motywowania innych, a także empatią oraz pogodą ducha. Udowodniła, że bez wątpienia zasługuje już na zieloną podkładkę pod krzyż harcerski. Kilka godzin wcześniej swój ważny moment miał Kuba Batory, który otrzymał naramiennik wędrowniczy. Od teraz z dumą może nosić go na ramieniu i nazywać siebie prawdziwym wędrownikiem! ;)

Oli i Kubie serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów na harcerskiej drodze! :D

pwd. Zofia Gudaszewska

06-05-2017 21:37

Co słychać w warszawskim ZOO?All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Konkurs jubileuszowy i wyniki już dawno za nami. Jednak niektórzy z nas nadal są w świątecznym nastroju, a to głównie za sprawą nagród!!! Jedną z nich były bilety do Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego! :) Laureaci konkursu fotograficznego niedawno z nich skorzystali. Jesteście ciekawi jak przeżyli tę przygodę? Zobaczcie sami ;)

pwd. Zofia Gudaszewska

26-04-2017 12:01

Wyniki jubileuszowego konkursu!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Podajemy długo wyczekiwane wyniki jubileuszowego konkursu plastyczno - fotograficznego "Kreatywna Piętnastka"! Oficjalne rozstrzygnięcie i rozdanie nagród miało miejsce podczas kwietniowego biwaku w Łbiskach. Jednak zgodnie z obietnicą zamieszczamy je również tutaj! :D Jubileuszowe emocje jeszcze nie opadły!!! Mamy nadzieję, że ten wpis przypomni Wam radosne chwile spędzone podczas tego wspaniałego wydarzenia, a także smak zwycięstwa - dla osób które otrzymały batoniki nawet dosłownie ;)

Które prace spodobają się Wam? Obejrzyjcie je wszystkie w naszej galerii :)

WYNIKI JUBILEUSZOWEGO KONKURSU "KREATYWNA PIĘTNASTKA":

Zuchowy konkurs plastyczny:

I Miejsce – Nina Kaczkan 254 WGZ "Leśne Duszki"

II Miejsce – Mikołaj Kowalczyk i Emilka Opęchowska 254 WGZ "Leśne Duszki"

III Miejsce – Kinga Grześlak i Kacper Grześlak 254 WGZ "Leśne Duszki"

IV Miejsce – Antosia Jaźwińska 254 WGZ "Dębowa Brać", Zosia Krysińska, Ola Fabisiak i Maciek Tomala 254 WGZ "Leśne Duszki"

Wyróżnienia – Wiktoria Wróbel 254 WGZ "Leśne Duszki" i Staś Nafalski 254 WGZ "Dębowa Brać"

Podziękowania za udział – Ala Czarnecka, Ola Bogusz, Karolina Postek, Franek Postek 254 WGZ "Leśne Duszki", Hania Bednarczyk i Michał Błocki 254 WGZ "Dębowa Brać"

Harcerski konkurs fotograficzny:

I Miejsce – Janek Mańkowski 254 WDH "Knieja"

II Miejsce – Asia Skiba 254 WGZ "Leśne Duszki"

III Miejsce – Dorota Brzuska – Kamoda i Piotr Kamoda 254 WDH "Knieja", Paweł Błoński 254 WDH "Matecznik"

Jeszcze raz serdecznie gratulujemy!

pwd. Zofia Gudaszewska

13-04-2017 15:56

Harcerski biwak kwietniowy w ŁbiskachAll icon

Poniższa relacja jest przygotowana w kontekście zdarzeń, z którymi można się zapoznać pod adresem: http://piasecznonews.pl/gigantyczny-pozar-pod-piasecznem/

Zdarzenia te były nam bliskie zarówno emocjonalnie (bo wyglądało to monumentalnie) jak i przestrzennie (w krytycznym momencie jakieś 150 metrów odległości).

Oto relacja:

W piątek po południu drużyny 254-te spotkały się na dworcu, by ognistymi rydwanami pojechać do Zalesia, po czym przejść do Łbisk gdzie miało na nas czekać gorące przyjęcie i spotkanie z naszymi przyjaciółmi z 52 DH z Jazgarzewa. Roznosił nas zapał, choć trochę obawialiśmy się, czy nie jest to słomiany ogień. W podróży czas umilały pogawędki. Byłoby nieźle, ale jedna z dziewczyn spaliła dowcip. To tyko dolało oliwy do ognia i od razu zrobiło się gorąco. Druh przyboczny z ogniem w oczach dowodził swoich racji. Niektórzy harcerze dokazywali, więc był przypał, ale na szczęście wszyscy boją się Pawła jak ognia.

Po wyjściu z pociągu ruszyliśmy w drogę do Łbisk. Poszliśmy jak w dym.

Wieczorem jeden ze starszych harcerzy z Matecznika smalił cholewki do płomiennowłosej druhny z drużyny z Jazgarzewa. Nic dziwnego – to ognista dziewczyna. Pewnie miał nadzieję, że między nimi coś zaiskrzy, ale chyba jednak nie dał rady rozpalić jej uczuć. Wprawdzie ona spiekła raka, ale on dostał na gorącą głowę kubeł zimnej wody. Kibicujemy, co będzie dalej. Czy iskra przeskoczy miedzy nimi i rozgorzeje ogień namiętności?

Później emocje ostygły i spokojnie poszliśmy spać. Jeszcze 52 DH miała uroczystość Przyrzeczenia wokół ogniska. Gawędziliśmy tam także o skrach, które lecą do gwiazd.

W sobotę rano była gra, odbywająca się zastępami. Harcerze poszli jak w ogień. Były różne przeszkody, w tym i taka, gdzie padała komenda „ognia”. Szczęśliwie gra nie spaliła na panewce, mimo że harcerzom z czach dymiło.

Wiadomo – nie ma dymu bez ognia. Ponieważ po południu w okolicy był niezły dym a nawet zadyma, to, by nie igrać z ogniem, poszliśmy w bezpieczne miejsce, szybko, jakby nam ktoś ogon podpalił. Siedzieliśmy tam jak na rozżarzonych węglach, zwłaszcza, że słońce przypiekało. Ponieważ czuliśmy się podwędzeni, to niektórzy ruszali się jak muchy w smole.

Kiedy w okolicy dym opadł a atmosfera nie była już tak gorąca jak w środku dnia, wróciliśmy do naszych zajęć.

Ponieważ naszym harcerzom większość rodziców odpaliła po parę złotych, więc co chwilę chcieli wychodzić do sklepu. Wprawdzie deklarowali, że wpadną tam jak po ogień, ale i tak instruktorzy spaliliby się ze wstydu więc zgody nie było.

Wieczorem przyjechali: Dorota i Piotr Kamodowie, Michał Piotrowski i Małgosia Kowalska. Jechali do nas, jakby się paliło. Rozpoczął się kominek, rozpaliliśmy świece. Jak to zwykle na kominku bywa, zgasiliśmy światło, śpiewaliśmy różne piosenki i tańczyliśmy harcerskiego rock and rolla aż iskry leciały.

Następnie napaliliśmy się na to, by Dorota pokazała nam gwiazdy na wiosennym niebie. Impreza była trochę zasłoną dymną, gdyż w tym czasie Małgosia Kowalska chciała wręczyć Dorocie podkładkę harcmistrzowską. Tak więc, upiekliśmy dwie pieczenie na jednym ogniu. Niezła zadyma, co? Płonęły pochodnie, a świeżo upieczona harcerka – Daria i świeżo upieczona harcmistrzyni – Dorota ściskały się gorąco. Stojąc w kręgu wiedzieliśmy, że nie zgaśnie tej przyjaźni żar.

Późnym wieczorem, by entuzjazm nie przygasł, była nocna gra terenowa. Zapalnikiem imprezy były flagi. Trochę obawialiśmy się, czy ktoś nie zgubi się i jak błędny ognik do rana będzie wędrował po okolicznych pogorzeliskach, może po to, by piec tam podpłomyki, ale obyło się bez interwencji służb i bez wyciągania z ognia kasztanów cudzymi rękami.

Całą noc towarzyszył nam, zza okien, zapach spalenizny. Niektórzy dziwili się, że mamy wiosnę, a smog nadal w powietrzu. Być może za oknem czaił się smok i palił jak smok.

W niedzielę na śniadanie były między innymi płatki, na nieszczęście część mleka przypaliła się. No cóż, szkoda że śniadanie poszło z dymem.

Od rana sprzątaliśmy szkołę. Część harcerek i harcerzy do tej roboty poszła jak w dym, a część pracowała dość powoli, bo przecież się nie pali.

Chętni poszli na nabożeństwo do pobliskiej kaplicy. Modlitwy były żarliwe.

Mimo, że pogoda przypominała piec ognisty, przed obiadem była jeszcze impreza na orientację. To nie była wyprawa cztery mile za piec. Na pierwszy ogień poszły zastępy męskie, ale dziewczętom też coś odpaliło i dzielnie walczyły.

Obiad był rewelacyjny, choć sos trochę jakby przydymiony. Nie wiemy, w jakiej wędzarni mięsko było uwędzone, ale było to dobre.

Kilku łobuziaków chyba zapatrzyło się na kominiarza, gdyż węgielkami do malowania wymazali co się dało koło miejsca na ognisko. Wszystko było czarne jak sadza. Sprzątanie trochę trwało.

Potem autokary odpaliły silniki by zuchy i harcerzy z 254 powieźć do domu.

Myślimy, że nie spaliliśmy za sobą mostów. Nawet jeżeli wezmą nas w krzyżowy ogień pytań, to będziemy utrzymywać, że nie puściliśmy z dymem naszej reputacji. Trochę szkoda tylko, że nie było z nami „Płomieni”.

Już jesteśmy napaleni na następny biwak.

A druhna Paula ułożyła kolejne zwrotki naszej wspólnej piosenki:

„Raz dwaj harcerze mali się zabawiali,

na biwaku w szkole puścili z dymem pole.

Pa ram pam pam, zabawa nie jest zła...

To wcale nie jest proste ani wesołe,

na biwaku w szkole puścić z dymem pole.

Pa ram pam pam, zabawa nie jest zła...

Raz dwaj harcerze mali się zabawiali,

po lesie tak biegali, że się zapalił.

Pa ram pam pam, zabawa nie jest zła...

To wcale nie jest proste ani wesołe,

po lesie tak się bawić, by się zapalił.

Pa ram pam pam, zabawa nie jest zła...”

PS. Czekamy na komentarze utrzymane w konwencji. Przesyłać mailem do Darka.

Czuwaj!

Darek Brzuska, Paula Koszutska, Katarzyna Aragon

hm. Dariusz Brzuska

07-04-2017 13:58

Zuchowy biwak kwietniowy w ŁbiskachAll icon

W ostatni weekend zuchy i harcerze z 254 wyjechali na biwak do szkoły we Łbiskach pod Piasecznem. Była to nasza kolejna impreza, aby uczcić 15-lecie naszego środowiska od reaktywacji. Harcerze rozpoczęli swój biwak w piątek, 31marca. Biwak zuchowy rozpoczął się w sobotę, 1 kwietnia, rano. Z Dworca Zachodniego, wielką ekipą, wyruszyliśmy pociągiem do Zalesia Górnego. Słońce świeciło, humory dopisywały, a czterdziestka zuchów z ciekawością rozglądała się wokoło. Niektórzy śpiewali w pociągu piosenki i zagadywali do pasażerów. Dla niektórych zuchów podróż pociągiem była wielkim przeżyciem! Następnie pieszo wyruszyliśmy na 4 kilometrową wycieczkę do szkoły w której mieliśmy biwakować. W czasie marszu otrzymywaliśmy tajemnicze smsy od nieznanego numeru, który prosił nas o wykonywanie różnych zadań. Musieliśmy zrobić sobie zdjęcie, zapląsać „Stonogę” oraz zaśpiewać naszą ulubioną piosenkę. Jak potem się okazało był to Inspektor Gadżet, który prosił nas, abyśmy zostali detektywami. Dlatego też postanowiliśmy założyć biuro detektywistyczne i szkolić się na detektywów.

Sobotnie popołudnie przyniosło nam nieprzewidziany obrót zdarzeń, gdyż niedaleko nas wybuchł pożar lasu i traw. Zostaliśmy więc szybko ewakuowani ze szkoły na drugą stronę ulicy. Spędziliśmy przyjemnie oraz bezpiecznie czas na ogromnym placu zabaw znajdującym się u Sióstr Miłosierdzia. Było to popołudnie pełne wrażeń i na pewno zostanie zapamiętane na długo przez wszystkich uczestników biwaku.

Natomiast wieczorem mieliśmy wspólny kominek z drużynami harcerskimi, na którym było rozstrzygnięcie konkursów plastycznego i fotograficznego. Najlepsi otrzymali bilety do warszawskiego ZOO!!! Przed snem mieliśmy także krótki seans filmowy przygód Inspektora Gadżeta. Późnym wieczorem, przy blasku gwiazd trzy zuchenki (dwie z „Dębowej Braci” i jedna z „Leśnych Duszków”) złożyły Obietnicę Zucha !!!

W niedzielę rano, w zdecydowanej większości, uczestniczyliśmy we mszy świętej, w pobliskim kościele. Następnie odbyła się gra, na której sprawdzane były umiejętności detektywistyczne zuchów takie jak: sprawność fizyczna, szybkie przebieranie się i kamuflowanie, rozwiązywanie trudnych zagadek czy też odczytywanie zaszyfrowanych wiadomości. Po obiedzie odbył się apel wszystkich uczestników biwaku, na którym „Leśne Duszki” oficjalnie pożegnały druha Szymona i oddały go do drużyny harcerskiej. Na sam koniec, nieco zmęczeni, ale z uśmiechami na twarzach wróciliśmy autokarami do Warszawy pod Szkołę 293.

Mimo kilku nieprzewidzianych przygód, mam nadzieję, że wszystkie zuchy wspominają biwak bardzo dobrze i na długo pozostanie on w ich pamięci! :)

Czuj!

Joanna Skiba

07-04-2017 13:30

Festiwal pełen wrażeń!!!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W sobotę, 18 marca, nasze zuchy i harcerze uczestniczyli w hufcowym festiwalu "Kakofonia", do którego prężnie się przygotowywaliśmy przez ostatnie tygodnie! Nie brakowało pląsów, piosenek, zabaw i oczywiście wygłupów na scenie! Nasze starania zostały docenione przez festiwalowe jury. Otrzymaliśmy wiele wspaniałych nagród oraz dyplomy. Chcielibyśmy pogratulować i serdecznie podziękować wszystkim dzieciom, które zaangażowały się w występy oraz rodzicom, którzy pomagali nam w przygotowaniu kostiumów, rekwizytów i wielu innych rzeczy! Jesteście wspaniali i spisaliście się na medal!

Jedną z niespodzianek, które przygotowaliśmy był występ Kręgu Instruktorskiego "Koniczyna". Był on przygotowany z myślą o tegorocznym piętnastoleciu naszego środowiska. Postanowiliśmy pochwalić się naszą okrągłą rocznicą przed całym hufcem i udowodnić, że kadra też się umie bawić! Podczas festiwalu rozdawaliśmy naklejki z urodzinową "piętnastką" oraz ciasteczka, które przez cały tydzień pieczołowicie piekliśmy i pięknie dekorowaliśmy! Na koniec Kakofonii zaprezentowaliśmy się również z nowo powstałą, wybuchową piosenką jubileuszową "Cztery liście koniczyny", której słowa, mamy nadzieję, będą towarzyszyły nam, gdy już "urządzimy jubileusz na sto dwa" i przez długi, długi czas!

Zachęcamy do obejrzenia zdjęć z festiwalu, które znajdują się w naszej galerii oraz zapoznania się z pełną listą zwycięzców z naszego środowiska, którą umieszczamy poniżej:

KATEGORIA ZUCHOWA

♣ Konkurs plastyczny

Wyróżnienia dla: 254 WGZ „Dębowa Brać” za pracę „Zwierzogród”, 254 WGZ „Leśne Duszki” za pracę „Nasze małe ZOO”, 254 WGZ za cykl prac „Kreatywna 15”

♣ Konkurs teatralny

II miejsce – Alicja Czarnecka, Alicja Majkowska, Nina Kaczkan, Kajetan Mędyk, Wojciech Barański 254 WGZ „Leśne Duszki” za przedstawienie "Na Wyspach Bergamutach”

I miejsce – 254 WGZ „Leśne Duszki” za przedstawienie "Psia Przygoda"

♣ Konkurs piosenki

I miejsce – 254 WGZ „Leśne Duszki” i 254 WGZ „Dębowa Brać”

♣ Nagroda publiczności

254 WGZ „Leśne Duszki”

♣ Grand Prix

Gromady 254 „Leśne Duszki” i „Dębowa Brać”

„Za zaangażowanie we wszystkie kakofonijne konkursy, aktywne kibicowanie innym drużynom i ogrom pracy włożony we wszystkie prace i występy.”

KATEGORIA STARSZOHARCERSKA

♣ Konkurs fotograficzny

III miejsce – Jan Mańkowski z 254 WDH "Knieja" za pracę „Łiiiitamy na Kakofonii”

„Za humor! ”

♣ Konkurs piosenki

II miejsce – zastęp „Łosice” z 254 WDH „Knieja”

KATEGORIA WĘDROWNICZA I INSTRUKTORSKA

♣ Konkurs plastyczny

I miejsce – Aleksandra Wasielewska z 254 WDW „Płomienie” za pracę „Zwierz fantastyczny”

♣ Konkurs piosenki

Wyróżnienia dla: 254 WDW „Płomienie” oraz Kręgu Instruktorskiego „Koniczyna” działającego przy środowisku 254

♣ Nagroda Publiczności

254 WDH „Knieja”

GRATULACJE!!!

pwd. Zofia Gudaszewska

21-03-2017 14:41

Zimowisko harcerzy z 254 i 121!All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W dniach 12-19 lutego nasze środowisko brało udział w zimowisku wraz z bratnią drużyną – 121 WDH. Był to czas świetnej zabawy, a również dobrej okazji do poznania różnych okolic Małopolski i Śląska – m.in. Katowic, Pustyni Błędowskiej, czy Olkusza – miejca w którym było nasze schronisko.

My, czyli superbohaterowie (gdyż taką mieliśmy obrzędowość), rozwijaliśmy nasze supermoce, dowiadywaliśmy się jak być dobrym bohaterem, poznawaliśmy rejon naszego działania oraz pomagaliśmy innym. Dowiedzieliśmy się również, że nasi bohaterowie – Jan Bytnar „Rudy” oraz Krystyna Niżyńska „Zakurzona” również posiadają cechy superbohaterów i są godni naśladowania.

Zwiedziliśmy mnóstwo miejsc! Byliśmy w Katowicach, gdzie zobaczyliśmy m.in. wieżę spadochronową, czy Muzeum Śląskie. W Olkuszu odwiedzilimy prawdziwą afrykańską wioskę, wzięliśmy udział w geocachingu oraz wielokrotnie "plądrowaliśmy" pobliską Biedronkę... Ale nie siedzieliśmy tylko w jednym mieście. Zwiedziliśmy zamek w Rabsztynie, a nawet byliśmy na pustyni!

Nie tylko wycieczki były główną atrakcją! Oprócz nich graliśmy w gry, jeździliśmy na łyżwach i jedliśmy mnóstwo ciastek (a także pizzę zamiast tortu). Wszystkim bardzo się podobało i niechętnie wróciliśmy do Warszawy.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć w galerii :)

pwd. Paweł Błoński

20-02-2017 18:32

Jubileuszowy KONKURS!All icon
Zdjęcie do artykułu

W związku z rozpoczęciem obchodów 15-lecia naszego środowiska przygotowaliśmy dla Was mały konkurs. Żeby wziąć w nim udział należy zrobić zdjęcie przedstawiające jakiegoś zwierzaka oraz ukrytą liczbę 15 w dowolnej postaci (tu liczymy na Waszą kreatywność :) ) i przesłać je wraz z imieniem i nazwiskiem autora na adres mailowy: zgudaszewska@wp.pl najpóźniej do 9 marca! Spośród fotografii wybierzemy kilka najlepszych prac, które zostaną umieszczone na naszej stronie oraz oczywiście NAGRODZONE ;) Oprócz tego wezmą również udział w konkursie fotograficznym festiwalu "Kakofonia", co oznacza, że można zdobyć aż dwie nagrody! Zachęcamy serdecznie wszystkich do udziału i już nie możemy się doczekać na Wasze arcydzieła :D

Zamieszczamy również małą inspirację ;)

pwd. Zofia Gudaszewska

09-02-2017 21:15

Bal Karnawałowy Środowiska 254All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Dzisiaj Gromada Leśne Duszki, a także drużyny harcerskie Kanieja i Matecznik bawiły się na Balu Karnawałowym w Mediatece na ul. Szegedyńskiej.

Biletem wstępu na bal była własnoręcznie wykonana maska. Uczestnicy spisali się znakomicie i stworzyli piękne maski a zuchy dodatkowo przyszły w bajkowych kreacjach.

Bawiliśmy się świetnie, wszyscy tańczyli, pląsali i ścian nie podpierali - jak na karnawałową zabawę przystało.

Dzisiejszy bal jest pierwszą z tegorocznych, wspólnych dla wszystkich drużyn i gromad imprez - w ten sposób świętujemy 15-lecie naszego Środowiska od reaktywacji!

Powyżej prezentujemy kilka zdjęć z zabawy, po więcej zaproszamy do zakładki Galeria.

Czuwaj!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

28-01-2017 19:26

Maski na sobotni bal karnawałowyAll icon

Szablony masek na sobotni bal karnawałowy są dostępne w zakładce "Dla rodziców" oraz w "Plikowni" w folderze "Harcerze". Do zobaczenia w sobotę w Mediatece!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

25-01-2017 14:13

Kurs Przybocznych Harcerskich oraz ZuchowychAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W dwa grudniowe weekendy (3-4 i 10-11) odbywał się Kurs Przybocznych Harcerskich oraz Zuchowych organizowany przez nasze środowisko. W kursie wzięło udział łącznie 15 uczestników, którzy przez ten czas doskonalili swoją wiedzę i umiejętności potrzebne do pełnienia funkcji przybocznego.

Podczas pierwszego weekendu uczestnicy mieli okazję zapoznać się z podstawami relacji interpersonalnych i międzygrupowych oraz racjonalnych form rozwiązywania konfliktów. Uczyli się również jak poprowadzić dobrą zbiórkę oraz kominek bądź ognisko harcerskie. Wieczorem, chętni oglądali zdjęcia z minionych obozów. Na zakończenie pierwszego weekendu, uczestnicy wzięli udział w grze terenowej, sprawdzającej ich umiejętności z technik harcerskich.

Drugi weekend zaczął się od intensywnej pracy z musztrą harcerską. Uczestnicy mieli okazję poprowadzić apel, napisać rozkaz oraz dowiedzieć się jak wygląda obecna struktura naszego związku. Wieczorem, odbyły się zajęcia z historii harcerstwa, przybliżające uczestnikom najważniejsze wydarzenia dotyczące naszej organizacji. Rano, po zajęciach o specjalnościach miała miejsce gra podsumowująca oraz sprawdzająca umiejętności komunikacyjne w relacji kadra-podopieczny. Na zakończenie miał miejsce sprawdzian z wiedzy. Dziękujemy uczestnikom za wspólnie spędzony czas. Nasza przygoda po tajnikach wiedzy o byciu kadrą dopiero się rozpoczyna :)

pwd. Paweł Błoński

13-12-2016 20:04

Wyjazd do Załęcza WielkiegoAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Ośrodek Szkoleniowo - Wypoczynkowy ZHP „Nadwarciański Gród” w Załęczu Wielkim, koło Wielunia, gościł nas w dniach 10-13.11.2016 r. Przyjechaliśmy autokarem w czwartek, późnym wieczorem. Nasza grupa liczyła 32 osoby (w tym pan Kierowca). Przyjechał Krąg Instruktorski „Koniczyna” (niestety brakowało kilku osób), przyboczni z gromady „Leśne Duszki” oraz drużyny „Matecznik”, a także zastępowi z „Matecznika” i po jednym przedstawicielu „Kniei”, „Dębowej Braci” i „Płomieni” . Zaproszenie na wyjazd przyjęli też nasi przyjaciele Iza i Wojtek, druhna Marysia i druh Tomek oraz zaprzyjaźniona instruktorka z hufca Zielonka - druhna Małgorzata, specjalistka od geocachingu.

Oj działo się, działo... Podsumowywaliśmy ostatni obóz, snuliśmy plany na następny, rozmawialiśmy o przyszłorocznym jubileuszu naszego środowiska, wymyślaliśmy wspólne imprezy, krąg instruktorski debatował nad zmianą swojej konstytucji i powołaniem nowej Kapituły Stopni Wędrowniczych. Dla młodszych były zajęcia z nauki gry na gitarze, poznawanie ośrodka w formie krótkiej zabawy, zajęcia w terenie z geocachingu, nagrywanie pląsów, wybieranie zdjęć do szkolnej ramki. W piątkowy wieczór odbył się kominek związany z 11 listopada czyli Świętem Niepodległości - mówiliśmy o tym, jak my rozumiemy słowo „patriotyzm”. Wieczorową porą w sobotę spotkaliśmy się na ognisku „pod Włodkiem”, na którym wędrownicy prezentowali scenki związane z rozwojem ciała, umysłu i ducha. Czytany był rozkaz, w którym m.in. przyznano zaległe stopnie HO. Chętni do późnych godzin nocnych mogli grać w gry planszowe albo śpiewać przy akompaniamencie gitar. W niedziele robiliśmy pamiątkowe zdjęcia, m.in. pod bramą wjazdową oraz nad Wartą - nawet przez chwilę świeciło nam słońce. W radosnych nastrojach odtańczyliśmy „Belgijkę”. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Źródełka Objawienia, uroczego miejsca, w którym można było się pomodlić i chwilę się zadumać. Tutaj też udało nam się znaleźć kolejną skrytkę geocache.

Dziękuje wszystkim, którzy pojechali do Załęcza. Myślę, że było warto.

A oto wypowiedzi kilku uczestników:

Wyjazd był super! Pomimo tego, że niewiele spałam, miałam dużo energii na wszystkie zajęcia. Gdy przeglądałam zdjęcia z obozu, bolał mnie brzuch ze śmiechu. Wszystkie wspomnienia wróciły. Gra na gitarze była ciekawa, lecz myślę, że nie jest to instrument dla mnie. Bardzo podobały mi się zajęcia, na których musieliśmy robić zdjęcia różnych miejsc i chować tam karteczki. Mam nadzieję, że będzie jeszcze więcej takich wyjazdów.

Zosia

Najbardziej zapamiętałam z pobytu w Załęczu nagrywanie filmików, przy którym było dużo zabawy i śmiechu. Bardzo mi się podobały zajęcia z szukaniem ''keszy". Wyjazd oceniam pozytywnie, szkoda tylko, że tak krótko.

Ala

Wycieczka podobała mi się. Teren i las były ładne a rzeka relaksująco szumiała w tle. Zajęcia również były fajne i przypadły mi do gustu. Gra na gitarze nie była trudna, ale wymagająca. Zabawne było wybieranie zdjęć do prezentacji na szkolna tablicę. Zrobiliśmy dużo śmiesznych fotek. Geocaching jest super! Trzeba było wykazać się sprytem, który został wynagrodzony! Wyjazd bardzo udany.

Wiktor

Długo by wymieniać co mi się podobało, bo jest tego bardzo dużo. Zacznę od tego, że było dużo zajęć z mapą, m.in. geocaching i poznawanie ośrodka. Mimo tego, że byłem jedynym przedstawicielem harcerzy starszych z Kniei to udało mi się bardziej zintegrować z harcerzami z Matecznika. Pierwszy raz miałem okazję nie tylko zobaczyć, jak wyglądają zebranie i obrady kręgu instruktorskiego, ale i w nich uczestniczyć. Po raz pierwszy też miałem okazję zobaczyć rzekę Wartę.

Piotr

hm. Agnieszka Kalińska-Brzuska

24-11-2016 20:49

Zaduszkowe wspominkiAll icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

W dniu Zaduszek,

W czas jesieni,

Odwiedzamy bliskich groby,

Zapalamy zasmuceni

Małe lampki – znak żałoby.

Światła cmentarz rozjaśniły,

Że aż łuna bije w dali,

Lecz i takie są mogiły,

Gdzie nikt lampki nie zapali.

(Władysław Broniewski „Zaduszki”)

Przełom października i listopada to okres, kiedy nasze myśli skupiają się wokół tych, którzy odeszli do wieczności. Przychodzimy na cmentarze, porządkujemy groby, zapalamy znicze, wspominamy…

W tygodniu poprzedzającym Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny gromada zuchowa „Leśne Duszki” oraz drużyna harcerska „Matecznik”, w ramach swoich zbiórek, wybrały się na Cmentarz Powązkowski Wojskowy, do kwatery Batalionu „Zośka”. Chcieliśmy zapalić znicze na harcerskich grobach, aby dać wyraz naszej pamięci o młodych bohaterach poległych w latach II wojny światowej. O części z nich słyszeliśmy na zbiórkach lub w szkole, m.in. o „Rudym”, „Alku” i „Zośce”, przyjaciołach z Szarych Szeregów.

Inni, mniej znani, też przelali swoją krew za Ojczyznę i jesteśmy im winni szacunek i pamięć. Dlatego chodząc pomiędzy brzozowymi krzyżami staraliśmy się zapamiętać ich nazwiska i pseudonimy, a także otoczyć modlitewną pamięcią tych wszystkich, których nazwisk nie udało się zidentyfikować, a którzy są tam pochowani. Wspominaliśmy też osoby, które zginęły, a których ciał nigdy nie udało się odnaleźć, między innymi Krysię Niżyńską „Zakurzoną”. Jej nazwisko wypisane jest pośród wielu innych na symbolicznej mogile w formie muru, na którym wyryto dziesiątki nazwisk poległych żołnierzy związanych z Grupami Szturmowymi i Batalionem „Zośka”.

Namawiam zuchy i harcerzy, aby zawsze podczas odwiedzania rodzinnych grobów, szukali na cmentarzach miejsc, które są zapomniane i opuszczone, a w których pochowani są ludzie walczący za wolność Polski i aby zapalili na ich grobie mały znicz, symbol pamięci.

A starszym życzę, aby jesienny czas był czasem refleksji, także nad własnym życiem, nad przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Dla mnie to jeden z najpiękniejszych okresów w roku, gdzie przeszłość tak silnie łączy się z teraźniejszością, to czas zastanowienia się nad tym, jak żyć, by kiedyś nasza mogiła nie została zapomniana, by o nas pamiętano…

hm. Agnieszka Kalińska-Brzuska

15-11-2016 15:57

Palmiry - sobota, 22 X 2016r.All icon
Zdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułuZdjęcie do artykułu

Palmiry to miejsce symboliczne, związane z martyrologią mieszkańców Warszawy z okresu II wojny światowej. Tu i w okolicznych lasach, w okresie od 7 grudnia 1939 roku do 17 lipca 1941 roku Niemcy przeprowadzili serię 21 masowych mordów, w których zginęło ponad 1700 Polaków i Żydów.

W 1960 roku działacze Okręgu Mazowieckiego PTTK, wędrując miejscami pamięci narodowej w Puszczy Kampinoskiej, postanowili upamiętnić te miejsca. Tak zrodził się pomysł rajdu palmirskiego zorganizowanego po raz pierwszy w 1961 roku. Początkowo lokalna impreza przerodziła się szybko w Ogólnopolski Centralny Zlot Młodzieży PTTK Palmiry.

Harcerze z naszego środowiska od wielu już lat uczestniczą w tym Zlocie. Bez względu na to czy jest ładna pogoda i świeci słonce, czy pogoda jest brzydka i pada deszcz, a nawet śnieg, grupa osób z naszego środowiska zawsze się uzbiera.

W tym roku, na 56. Zlocie Palmiry, nasza reprezentacja liczyła 29 osób (byli przedstawiciele „Matecznika”, „Kniei”, kadra zuchowa oraz dwójka rodziców). Początkowo zgłosiło się więcej osób, ale prawdopodobnie wystraszył ich padający rano deszcz.

No cóż, Ci którzy nie przyszli niech żałują! Mimo ponurej pogody, w Puszczy Kampinoskiej było ciekawie i kolorowo. Jesień w lesie ma wiele uroku. Napotkane kałuże i błoto nikogo nie przerażały, a uśmiechy na twarzach wskazywały, że wszystkim jest dobrze. Nie było marudzenia i jęczenia kiedy wreszcie dojdziemy do celu.

Na początku wędrówki reprezentacja "Matecznika" zwiedziła wystawę przyrodniczą w budynku Dyrekcji Kampinoskiego Parku Narodowego. Można było zrobić sobie zdjęcie z łosiem albo rysiem.

"Knieja" wystartowała z Zaborowa.

Pod Krzyżem „Jerzyków” Mateusz Machczyński złożył Przyrzeczenie Harcerskie. Gratulujemy!

Na polanie w Pociesze paliło się ogromne ognisko, a wokół niego odbywały się tańce integracyjne, w których nasi harcerze brali aktywny udział. Była też ścianka wspinaczkowa i możliwość strzelania z ASG.

Oczywiście nie zabrakło też tradycyjnej wojskowej grochówki z kiełbasianą wkładką.

Po odpoczynku poszliśmy do Muzeum w Palmirach. Fotografie, biogramy, dokumenty i pamiątki związane z ofiarami hitlerowskich egzekucji są bardzo poruszające. W szklanych gablotach zostały umieszczone przedmioty z ekshumacji. Dodatkowe emocje budzi podkład dźwiękowy – wyczytywane przez lektora imiona i nazwiska osób pomordowanych, a w tle – dużych rozmiarów grafiki.

Wieczorem uczestniczyliśmy w uroczystym apelu na cmentarzu w Palmirach. Harcerze dzielnie trzymali pochodnie i prawie wcale nie wystraszyli się salwy honorowej. Swoją obecnością oddaliśmy hołd wszystkim pomordowanym w tym miejscu. Cześć ich pamięci!

phm. Dorota Brzuska-Kamoda

31-10-2016 12:47